Muzyka to nie polityka

  • Dobrze oceniany

    Brawo za artykuł. Politycy zapomonają, że mogą po prostu być częścią społeczności jako ludzie.

  • Dobrze oceniany

    Bzdura.
    Muzyką można wyrazić zarówno swój hołd jak swoją niechęć do np. wojen lub postawom politycznym tych którzy je wywoływali i nadal wywołują.
    Kiedyś Joan Baez czy Neil Young czy Lennon a obecnie chociażby Peter Gabriel i ” Biko” czy Waters i Sprengsteen… Można tu wymienić U2 i Live Aid…

  • Dobrze oceniany

    Widocznie włodarze nie znają się na tego rodzaju muzyki, w przeciwieństwie do pana.

  • Dobrze oceniany
    falco57 napisał(a):

    Bzdura.
    Muzyką można wyrazić zarówno swój hołd jak swoją niechęć do np. wojen lub postawom politycznym tych którzy je wywoływali i nadal wywołują.
    Kiedyś Joan Baez czy Neil Young czy Lennon a obecnie chociażby Peter Gabriel i ” Biko” czy Waters i Sprengsteen… Można tu wymienić U2 i Live Aid…

    Pokaż cytat

    Pogląd ciekawy, ale sprowadza się do mojej myśli. Twórcy o których byłeś łaskaw wspomnieć łączyli ludzi pod idą pokojową i wolności. To „ Bzdura ” tu nie pasuje. Pozdrawiam
    L. Socha.

  • Dobrze oceniany

    Podtrzymuję jednak to co napisałem.
    Nie należy stosować nadinterpretacji bo uciekanie w powiedzenie że ”muzyka łagodzi obyczaje” lub ”łączy ” to bzdura.
    Nie może mnie połączyć z kimś kto słucha Zenka czy Sławomira lub Modern Talking… to tak jakbym żądał od wszystkich by słuchali powiedzmy YES czy Jethro Thull… słyszał pan kiedyś o takich?… jeśli nie to co nas może połączyć?… Haydn?… też nie słucham… jak może mnie połączyć s kimś ”muzyka ” powiedzmy Konkwisty lub Komory 68?

    muzyka ma inne działanie… muzyka a nie bełkot… słuchał pan Ciechowskiego i jego ”nie pytaj o Polskę”?… a może ”Big City Life” Mattafix?… nie? to może Swett Noise i ”Propaganda”… niech pan posłucha chociażby tego ostatniego a zrozumie pan że to już inne czasy… inni ludzie… ”są skurw… którym nie podał bym ręki” to kwintesencja dzisiejszych czasów… 😉

  • Dobrze oceniany
    falco57 napisał(a):

    Podtrzymuję jednak to co napisałem.
    Nie należy stosować nadinterpretacji bo uciekanie w powiedzenie że ”muzyka łagodzi obyczaje” lub ”łączy ” to bzdura.
    Nie może mnie połączyć z kimś kto słucha Zenka czy Sławomira lub Modern Talking… to tak jakbym żądał od wszystkich by słuchali powiedzmy YES czy Jethro Thull… słyszał pan kiedyś o takich?… jeśli nie to co nas może połączyć?… Haydn?… też nie słucham… jak może mnie połączyć s kimś ”muzyka ” powiedzmy Konkwisty lub Komory 68?

    muzyka ma inne działanie… muzyka a nie bełkot… słuchał pan Ciechowskiego i jego ”nie pytaj o Polskę”?… a może ”Big City Life” Mattafix?… nie? to może Swett Noise i ”Propaganda”… niech pan posłucha chociażby tego ostatniego a zrozumie pan że to już inne czasy… inni ludzie… ”są skurw… którym nie podał bym ręki” to kwintesencja dzisiejszych czasów… 😉

    Pokaż cytat

    Dużo emocji… to dobrze. Lubię muzykę i podziwiam twórców. Nie potrafię grać, lecz potrafię słuchać. Mam ulubionych kompozytorów i aby zrozumieć ich utwory poznaję ich biografię, to bardzo pomaga. Wybór muzyki jest indywidualny. Szanuję twój pogląd choć jest bardzo radykalny w mojej ocenie oczywiście. L. Socha.

  • Dobrze oceniany

    Radykalny w pańskiej ocenie. Ja go określam – prawdziwy.
    Ale ma pan w częsci rację. Jestem radykałem. Nie uznaję półśrodków dlatego nikt mi nie wmówi że czarne nie jest czarne. 😉
    Ponownie pan stosuje jakąś dziwną postawę. Skąd pańskie twierdzenie że zauważa gdzieś ”dużo emocji”?
    Nie ma tu nikogo kto by doprowadził do sytuacji by mnie poniosły emocje.

    Ja też jeśli kogoś lubię, słucham jego muzy często sięgam do informacji o nim.

  • Dobrze oceniany

    Tylko rock i rab

  • Dobrze oceniany

    niektórzy to potrafią grać, NA NERWACH

Dodaj komentarz

Dodając akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności. Aby mieć stały podpis, zaloguj się.