Akcja straży pożarnej przy ul. Karola Mi…

  • Dobrze oceniany

    W takiej sytuacji gdy nie stwierdzono zagrożenia powinno się obarczać kosztami wzywającego. Krótka piłka.

  • Dobrze oceniany

    Tylko czekać jak domy przy ul. Matejki, ul. Pod Lasem i ul. Karkonoskiej zajmą się ogniem. Działkowicze Rodzinnych Ogrodów Działkowych MALWA (tzw. ROD) przy ul. Matejki codziennie spalają odpady działkowe, czuć smród plastików i trucizn, które wytwarzają działkowicze, a my musimy je wdychać. Palą w nocy, niedziele i święta. Zarząd tych działek od ponad 50 lat ma to gdzieś. Nie można okien otwierać, zostawiać otwartych w nocy, bo budzimy się z ogromnym bólem głowy. Wokół jest las, który te smrody nie dopuszcza i nie ma 100 m odległości tych działek od lasu i domostw. Samochody po ulicy jadą we mgle w dymie. Kierowcy często przystają, bo nie daje się jechać. W dobie pokoju jest to miejsce najgorsze do życia na ziemi. Żadna władza Bolesławca nie zrobiła z działkowiczami porządku, ani nie sprzedała działek na cele np. budownictwa jedno czy wielorodzinnego. Ten teren tego wymaga z uwagi na zagrożenie bezpieczeństwa, trucia nas mieszkańców, zdrowia i życia.

  • Dobrze oceniany

    Wielokrotnie o paleniu na działkach pisali właściciele ul. Leśnej. Smród i dym zionie często z działek Malwa przy ul. Matejki. Działki ogrodnicze, to takie enklawy, do których ani Straż Miejska ani Policja nie ma wstępu, bo zamykają się na klucz i wara od działek wszystkim. Relikt przeszłości, co powinien zniknąć z każdego miasta na rzecz rozbudowy miast. Na tych działkach pseudodziałkowicze palą ogniska, z których śmierdzi, pijackie burdy, krzyki dorosłych i przekleństwa słychać zawsze, kłócą się, dzieci nie są zaaopiekowane i wrzeszczą jakby ze skóry ich ktoś obrywał. A Policja, cóż mówi że nie ma wstępu na działki, bo zamknięte. Ta patologia powinna zniknąć z wielu miast, nie tylko z Bolesławca. Podatki płacimy wszyscy i nie powinno być przyzwolenia na wyłączność do korzystania jedynie jednej uprzywilejowanej grupy społecznej działkowiczów, bo nie zasługują na to, a są wręcz szkodnikami zakłócającymi spokój.

  • Dobrze oceniany

    A to trzeba się było wybudować poza miastem. Tam by Ci nic nie przeszkadzało. Ani krówka, ani świnka, ani kogut, ani rolnik wyjeżdżający na pole prawda? PRAWDA?

  • Dobrze oceniany

    pożar?

  • Dobrze oceniany

    bateria padła taki było dowód wezwania

  • Dobrze oceniany

    Coś pijaki nawywijały

  • Dobrze oceniany
    Pokaż cytat Ukryj cytat

    Anonim (AFI4Uk) napisał(a):

    Tylko czekać jak domy przy ul. Matejki, ul. Pod Lasem i ul. Karkonoskiej zajmą się ogniem. Działkowicze Rodzinnych Ogrodów Działkowych MALWA (tzw. ROD) przy ul. Matejki codziennie spalają odpady działkowe, czuć smród plastików i trucizn, które wytwarzają działkowicze, a my musimy je wdychać. Palą w nocy, niedziele i święta. Zarząd tych działek od ponad 50 lat ma to gdzieś. Nie można okien otwierać, zostawiać otwartych w nocy, bo budzimy się z ogromnym bólem głowy. Wokół jest las, który te smrody nie dopuszcza i nie ma 100 m odległości tych działek od lasu i domostw. Samochody po ulicy jadą we mgle w dymie. Kierowcy często przystają, bo nie daje się jechać. W dobie pokoju jest to miejsce najgorsze do życia na ziemi. Żadna władza Bolesławca nie zrobiła z działkowiczami porządku, ani nie sprzedała działek na cele np. budownictwa jedno czy wielorodzinnego. Ten teren tego wymaga z uwagi na zagrożenie bezpieczeństwa, trucia nas mieszkańców, zdrowia i życia.

    Jak budowałeś (aś) tam dom to ogródki działkowe były? Były 😏 No to o co Ci chodzi? Widziały gały gdzie chatę stawiały 😜 To tak jak Ci co budują domy na terenach zalewowych a potem pretensje do całego świata, że zalało 🤦 Chcesz mieć spokój, ciszę, czyste powietrze i co tam jeszcze sobie życzysz, to niestety nie w tym mieście ani okolicach.

Dodaj komentarz

Dodając akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności. Aby mieć stały podpis, zaloguj się.