Anonim (AFINxp) napisał(a):
Uważam, że wszyscy deweloperzy powinni mieć równą szansę na budowanie budynków. Przecież, skoro działka gruntu pozwala na postawienie budynków, droga dojazdowa jest, albo będzie, bo teren także pozwala na dojazdy, to nie powinni radni blokować inwestycji, tylko dlatego, że deweloper „nie ich i z nim komuś nie po drodze”. Pan Tadeusz Modliński chce coś dobrego uczynić dla nas, wybudować nam i naszym dzieciom mieszkania w pięknym miejscu i on musi tak bardzo „walczyć o sprawiedliwość”. Myślę, że to wstyd i niehumanitarne działanie tych, którzy mu tego notorycznie blokują. Tak naprawdę argumentów na blokadę nie ma, ale pewnie konkurencja ma większe przebicie. Tak już jest wśród ludzi. Przykro odbiera się takie relacje międzyludzkie, ale od paru dobrych lat widać na każdym kroku nierówne traktowanie podmiotów wśród różnych branż. Zostaje batalia w sądzie albo zmiana lokalizacji w kraju lub za granicą. Polacy, pracowitym narodem są i świetnie dają radę zarówno wyszukiwać, kupować działki i budować za naszymi granicami. Bez układów, normalnie i cieszą się życiem w ciepłych krajach, a co najważniejsze za te same pieniądze budowy jak w Polsce zarabiają na sprzedaży mieszkań 4 razy więcej. I co najważniejsze, sprzedają pole, nawet nie dziurę w ziemi. Zanim przyjeżdża koparka i stają dźwigi wszystkie mieszkania są już sprzedane. Zatem może nie warto tak bardzo trzymać się Bolesławca. Nad naszym morzem też jest dużo deweloperki, ale nie znam realiów, jakie rządzą tym miejscem. Może takie jak w Bolesławcu?