Te hulajnogi elektryczne powinno się zlikwidować, powodują więcej wypadków niż samochody. Jeżdżą na nich same malolaty, którzy nie mają pojęcia o kodeksie drogowym, znaków to już wcale nie znają.
Użytkownicy hulajnóg coraz większym prob…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Uważam że każdą hulajnoga powinna być zarejestrowana tak jak motorower do tego wykupione ubezpieczenie i po problemie nie jeden rodzic zastanowił by się przed zakupem
-
Dobrze oceniany
Anonim (vkV5S) napisał(a):
Pokaż cytatUważam że każdą hulajnoga powinna być zarejestrowana tak jak motorower do tego wykupione ubezpieczenie i po problemie nie jeden rodzic zastanowił by się przed zakupem
Tez tak uważam tablicę rejestracyjne. Chce rodzić kupić hulajnoge dziecku to niech wie że będzie on ponosil konsenkwencje
-
Dobrze oceniany
Nic nie zakazywać. Po prostu wprowadzić ogólnopolską zasadę że w razie kolizji na drodze publicznej winny jest zawsze ten który nie posiada, w pierwszej kolejności – prawa jazdy, OC, karty rowerowej.
Prawo jazdy będzie na pierwszym miejscu bo samochodów jest najwięcej ale 99% kierowców je posiada. Później OC, bo tutaj też większość kierowców je posiada i krzywdy mieć nie będą w razie kolizji.
No i brak karty rowerowej na trzecim miejscu, bo tutaj niewielu użytkowników ją posiada i nie będzie można mówić o dyskryminacji, zwłaszcza że kierujący rowerem czy hulajnogą może mieć prawo jazdy czy kartę rowerową i zna zasady ruchu drogowego.
Przy brakach kadrowych policji zakazy i tak nie będą respektowane a jak któryś zostanie rozjechany to nie ucieknie i można mądre przepisy egzekwować na miejscu kraksy. -
Dobrze oceniany
W Polsce jest zasada dojenia obywatela i mądre przepisy są nie na rękę dla rządu, policji i dużego biznesu.
Gdy nie ma mądrego rozstrzygnięcia sporu na drodze to mandaty można nakładać na obie strony konfliktu, można doić sprawcę i poszkodowanego no i biznes może doić obie strony na składkach OC:)
Jednemu składkę podwyższą drugiego wydoją, trzeci zapłaci potrójnie za trzy samochody a mogłoby być OC przypisane do człowieka i mógłby jeździć bez problemu dziesięcioma pojazdami od samochodu po rower i hulajnogę:)
I dlatego że OC jest przypisane do pojazdu to użytkownicy sezonowi rowerów i hulajnóg olewają dodatkowe składki OC.
Policja nie ściga użytkowników hulajnóg bo w razie wypadku lekarze zarobią albo grabarze a i oni mandacików nawlepiają bez pościgów:) -
Dobrze oceniany
a ja uważam przeciwnie każdy kierowca samochodu z góry powinien płacić gigantyczne grzywnę za byle wykroczenia… niech tylko autobusy miejskie jeżdżą po mieście… a nie dekle na przejściu dla pieszych wymusza… pijane kierowcy znacznie częściej powodują u nas wypadki niż ci na hulajnogach ogólnie to dramat z kierowcami i z faktem że tyle aut jest w mieście… stają na niedozwolonych miejscach potrafią jechać po chodniku czy parkować na ścieżce rowerowej… odsetek wykroczeń tego typu to kierujący autem… więc chyba czas na zmiany i aby kary za to były adekwatne a nie pijąny z zakazem prowadzenia (2 lub 3) znów jeździ pijany… nałożyć minimum 1000x większe kary za byle przewine
-
Dobrze oceniany
Gdyby to ode mnie zależało, to zdelegalizowałbym elektryczne hulajnogi. Dorośli na tych hulajnogach są równie irytujący jak młodzież.
-
Dobrze oceniany
Moim zdaniem powinny mieć ograniczenie do 20 km na godzinę. A inne przerobione, lub oryginalnie mocne nie powinny być dopuszczone do ruchu
-
Dobrze oceniany
Starsi powinni zadbać o to aby tych małolatów pilnować, przestrzegać, niż demograficzny zagrożony i jeszcze niedpowiedzialni rodzice, którzy pozwalają na to aby tych młodych ubywało a później lament i płacz bo dziecko poszkodowane albo nie daj Boże ginie w wypadku ludzie myślcie co robicie swoim dzieciom, bo to przez was tak się dzieje. Brak odpowiedzialności spada na was.
-
Dobrze oceniany
Testy na głupotę a polem pozwolenie na hulajnoge. wszystko jest dla ludzi prawda lecz nie dla istot bezrozumnych
-
Dobrze oceniany
Wprowadzić modę na riksze.