Śmierć kobiety z Zebrzydowej. Prokuratur…

  • W tym momencie zawiniła opieka społeczna, teraz to wszystko będzie, że kobieta nie chciała do szpitala, ale jak ktoś przychodził do jej domu to widział jak ona wygląda i jak się męczy. Pies ma lepszą opiekę niż człowiek. Jeżeli nie miała rodziny to Prokuratura powinna ukarać Opiekę Społeczną. Dla takich osób w Nowogrodzcu są dwa domy gdzie leżą takie osoby i mają opiekę, za leczenie płaci państwo czyli my wszyscy.

  • Skoro byłaś u niej i widziałaś, że „tak się męczy”, to gdzie był Twój telefon na 112? Dlaczego nie wezwałaś pogotowia, skoro uważałaś, że zagrożone jest jej życie? Odpowiedzialność zaczyna się od własnej reakcji, a nie od szukania winnych dopiero po tragedii. Skoro wiesz, że nie miała rodziny to widać jesteś bardzo zaznajomiona z sytuacją. Ciebie powinno się pociągnąć do odpowiedzialności za brak reakcji. A pracownikom socjalnym należą się raczej słowa uznania. Naprawdę podziwiam ich za to, że mimo takich ograniczeń każdego dnia próbują pomagać ludziom w najtrudniejszych sytuacjach.

  • Zgadzam się w 100 %czemu zgłaszająca nie reagowała skoro widziała, że jest zagrożenie życia… może to ta osoba powinna trafić do prokuratury… przecież każdy ma obowiązek reagować

  • anonim (qnPRY) napisał(a):

    W tym momencie zawiniła opieka społeczna, teraz to wszystko będzie, że kobieta nie chciała do szpitala, ale jak ktoś przychodził do jej domu to widział jak ona wygląda i jak się męczy. Pies ma lepszą opiekę niż człowiek. Jeżeli nie miała rodziny to Prokuratura powinna ukarać Opiekę Społeczną. Dla takich osób w Nowogrodzcu są dwa domy gdzie leżą takie osoby i mają opiekę, za leczenie płaci państwo czyli my wszyscy.

    Pokaż cytat

    MOPS w Nowogrodzcu jest calkowitom poraszkom oni pszychodzom i wychodzom w zaden sposob nikomu nie pomagajom tak juz jest od dawna calom sytuacje zganiajom na nowom burmistsz ale ich brak jakichkolwiek kompetencji jest porazajacy taka o tym MOPS jest prawda

  • anonim (1n247) napisał(a):

    Skoro byłaś u niej i widziałaś, że „tak się męczy”, to gdzie był Twój telefon na 112? Dlaczego nie wezwałaś pogotowia, skoro uważałaś, że zagrożone jest jej życie? Odpowiedzialność zaczyna się od własnej reakcji, a nie od szukania winnych dopiero po tragedii. Skoro wiesz, że nie miała rodziny to widać jesteś bardzo zaznajomiona z sytuacją. Ciebie powinno się pociągnąć do odpowiedzialności za brak reakcji. A pracownikom socjalnym należą się raczej słowa uznania. Naprawdę podziwiam ich za to, że mimo takich ograniczeń każdego dnia próbują pomagać ludziom w najtrudniejszych sytuacjach.

    Pokaż cytat

    Czyli alkoholika i ćpuna. Tak pomaga pomoc społeczna i od tego są.

  • Ty dokładnie przeczytaj napisany artykuł, a potem komentuj i nie pisz głupot, ja przeczytałem ten artykuł i stwierdziłem, że jest wina Opieki Społecznej.

  • anonim (qnPRY) napisał(a):

    W tym momencie zawiniła opieka społeczna, teraz to wszystko będzie, że kobieta nie chciała do szpitala, ale jak ktoś przychodził do jej domu to widział jak ona wygląda i jak się męczy. Pies ma lepszą opiekę niż człowiek. Jeżeli nie miała rodziny to Prokuratura powinna ukarać Opiekę Społeczną. Dla takich osób w Nowogrodzcu są dwa domy gdzie leżą takie osoby i mają opiekę, za leczenie płaci państwo czyli my wszyscy.

    Pokaż cytat

    Po pierwsze to nie Opieka tylko pomoc społeczna. Po drugie, właśnie z artykułu wynika, że instytucja pomogła na tyle ile mogła – panią widział lekarz, pielęgniarka środowiskowa, złożone były dokumenty do zakładu opiekuńczo leczniczego, o który zapewne pani/panu chodziło w komentarzu. A skoro były złożone to znaczy, że pani z artykułu czekała na przyjęcie do tej placówki – nie odbywa się to z dnia na dzień. Ponadto jest informacja, że odmawiała pomocy z zewnątrz – jest pan/pani świadoma, że jak taka osoba odmówi to karetka również jej nie zabierze i wnioskując z artykułu zapewne tak było w tym przypadku? Dopóki ktoś nie jest ubezwłasnowolniony sądownie to nie ma możliwości zmusić takiej osoby do czegokolwiek. I skąd wiadomo, że zmarła pani nie miała rodziny? Nie znając dokładnie sytuacji daleki byłbym od pisania takich komentarzy jak powyżej. Pracownik socjalny to nie pracownik medyczny. I skoro jest wzmianka o znajomym to dlaczego pan/pani atakuje wyłącznie instytucje? Popieram poprzedni komentarz, powinna być również odpowiedzialność za brak reakcji ze strony otoczenia. Na karetkę ma obowiązek zadzwonić każdy kto zauważy zagrożenie życia lub zdrowia, a nie wysługiwać się pracownikami socjalnymi, którzy i tak mają ogrom obowiązków.

  • Też podziwiam wkład w pracę pracowników opieki. 7 – 15. Dowidzenia.

  • Najłatwiej napisać, że „powinni ją zabrać siłą”. Proszę wskazać przepis, który pozwala pracownikowi socjalnemu porwać dorosłego człowieka do szpitala wbrew jego woli. Takiego przepisu po prostu nie ma. Oczekiwanie, że pracownicy OPS będą łamać prawo, jest całkowicie oderwane od rzeczywistości. Zamiast rzucać oskarżenia, warto najpierw dowiedzieć się, jakie uprawnienia naprawdę mają służby.

  • anonim (ej7ka3) napisał(a):

    Też podziwiam wkład w pracę pracowników opieki. 7 – 15. Dowidzenia.

    Pokaż cytat

    A co, mają pracować 24 na dobę, bo ty tak chcesz? Najlepiej za darmo? To ludzie, którzy też mają swoje życie prywatne, rodziny. I tak się składa, że jest prawny obowiązek, aby każda osoba, która jest świadkiem powiadamiała pogotowie ratunkowe, a nie zganiała na mopsy i inne instytucje, więc komentator wyżej miał rację.

  • anonim (ANGHr9) napisał(a):

    Czyli alkoholika i ćpuna. Tak pomaga pomoc społeczna i od tego są.

    Pokaż cytat

    No ale w artykule też jest wzmianka o donoszeniu alkoholu, więc prawdopodobnie pani również spożywała alkohol. A to wina pracowników, że przeważnie pomocy potrzebują osoby z uzależnieniem?

  • Wyślę jeszcze jeden później komentarz „Czytam te komentarze i mam wrażenie, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wygląda praca w MOPS. Przez wiele lat pracowałam w bolesławieckim MOPS i wiem jedno – pracownik socjalny nie decyduje o tym, kogo można przymusowo umieścić w szpitalu. W demokratycznym państwie dorosły człowiek ma prawo podejmować własne decyzje, nawet jeśli inni uważają je za błędne.
    Pracownicy socjalni nie mają „cudownej mocy”, żeby wejść do czyjegoś domu i zabrać go na leczenie. Mogą rozmawiać, motywować, organizować pomoc, współpracować z lekarzami, policją czy rodziną, ale są związani przepisami prawa.
    Najbardziej boli mnie to, że po takich tragediach cała odpowiedzialność spada na osoby, które często jako jedyne próbowały cokolwiek zrobić. Zamiast szukać prostych winnych, warto zastanowić się, czy problemem nie jest to, że obecne przepisy w wielu przypadkach pozostawiają służby z bardzo ograniczonymi możliwościami działania.

  • anonim (qnPq9) napisał(a):

    MOPS w Nowogrodzcu jest calkowitom poraszkom oni pszychodzom i wychodzom w zaden sposob nikomu nie pomagajom tak juz jest od dawna calom sytuacje zganiajom na nowom burmistsz ale ich brak jakichkolwiek kompetencji jest porazajacy taka o tym MOPS jest prawda

    Pokaż cytat

    Nie zganiajom tylko promujom. Cuś jakby rzułtawo to bżmi he he

  • anonim (ej7ka3) napisał(a):

    Też podziwiam wkład w pracę pracowników opieki. 7 – 15. Dowidzenia.

    Pokaż cytat

    A dlaczego mieliby pracować inaczej? To też jest ich praca. Za więcej mnie płacą. A to, co płacą, za naprawdę niełatwą robotę i tak jest śmiesznie mało… Najczęściej osoby, które najbardziej komentują krytycznie, nigdy same nie pomagają ipewnie nawet nie pracuja. Łatwo jest sie wymądrzać jeśli się samemu nigdy nie pomagało.

  • anonim (ej7rNi) napisał(a):

    A co, mają pracować 24 na dobę, bo ty tak chcesz? Najlepiej za darmo? To ludzie, którzy też mają swoje życie prywatne, rodziny. I tak się składa, że jest prawny obowiązek, aby każda osoba, która jest świadkiem powiadamiała pogotowie ratunkowe, a nie zganiała na mopsy i inne instytucje, więc komentator wyżej miał rację.

    Pokaż cytat

    Po co majom tam siedzie 24 godziny jezeli psze 8 nie robiom kompletnie NiC

Dodaj komentarz

Dodając akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności. Aby mieć stały podpis, zaloguj się.