Ma Pan w 100 procentach rację, starsi ludzie po prostu gubią się w załatwianiu różnych spraw bo poprostu nie rozumieją i nie potrafią korzystać z internetu i innych doskonałości dzisiejszego świata.
To zwykły brak empatii że strony rządzących.. uwaga _ to pokolenie jeszcze zyje
Wyśmiewamy osoby wykluczone cyfrowo, bo…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Panie Socha bardzo dziękuję, że przypomina Pan politykom i młodym ludziom, że będą też starsi wiekiem, czas szybko leci i kiedyś młodsi też będą się z nich śmiać, że nie umieją tego, że się nie znają na niczym, że nie widzą itd. Wszystko jest przed nimi, nikt od Starości nie ucieknie, chyba, że nie dożyje jej. W tym obecnym czasie, ludziom starszym jest ciężko żyć, technika poszła bardzo w górę i dobrze, że coraz więcej ludzi jest uczonych i świadomych co robią. Ale starość nie radość i trzeba żyć dalej.
-
Dobrze oceniany
To, bardzo ważny problem. Obecnie cyfrowe umiejętności są tym samym, co umiejętność czytania czy pisania.
Robimy ułatwienia dla osób niedowidzących czy głuchoniemych, a zupełnie zapominamy o coraz większej grupie osób wykluczonych cyfrowo. Powinna być ustawowo zagwarantaowana możliwość załatwienia każdej sprawy w dwóch wariantach – analogowym i cyfrowym. -
Dobrze oceniany
W sedno problemu, który narasta.
-
Dobrze oceniany
jeszcze troche i będzie masa ludzi starszych, załatwienie sprawy w Zus czy Skarbówce bez osoby młodszej to dramat… urzedy wszystko jest w necie, nawet młodsi mają kłopot z ogarnięciem tej cyfrowej rzeczywistości a co dopiero +75…
-
Dobrze oceniany
Seniorzy, czy ogólnie osoby starsze (50+) mają swoje atuty, przy których młodzież nie dorasta im do pięt. Wymienię kilka:
1) Dzieciństwo ich nie rozpieszczało, są więc zahartowani psychicznie i byle pierdoła ich nie załamie. Nie wiedzą co to psycholog czy psychiatra, bo nigdy nie mieli potrzeby u nich bywać. Nie byli chowani w cieplarnianych warunkach, tylko wychowała ich ulica z kluczem na szyi.
2) Współczesna szkoła to dno i kilometr mułu w porównaniu do szkoły z z czasów PRL. Ludzie starsi mają nieporównywalnie dużo większą wiedzę ogólną o Polsce i świecie niż współczesna młodzież z maturą 30% przypominającą test dla małp. Starej matury żaden młody by nie zdał! Co prawda młodzi znają język angielski, ale starsi znają język rosyjski, a znajomość cyrylicy jest bardzo przydatna, gdyż posługuje się nią wiele innych języków (np. bułgarski, serbski, ukraiński i wiele innych) .
3) Starsi mają wykształcenie stricte techniczne, wiele rzeczy potrafią zrobić lub naprawić sami bez wzywania fachowców. Młodzież uczona jest pierdół kompletnie nieprzydatnych w życiu.
4) Starsi nie boją się pracy, natomiast młodzi mają dwie lewe ręce i marzą o zostaniu influencerem, jutuberem, instagramerem i tiktokerem.
Mógłbym tak wymieniać jeszcze przez godzinę…
-
Dobrze oceniany
Samobranzler, koniecznie chce zwrócić na siebie uwagę publiki.
Analogowy czy cyfrowy szkodnik z mo zawsze szkodnikiem. -
Dobrze oceniany
Pierwsze komputery z powszechnie używanym Windowsem były dostępne w domach już w latach 90.
Trzydzieści lat miał ten stary człowiek dzisiaj aby zapoznać się z tematem.
Trzydzieści lat temu miał 40 lat, czyli był w wieku w którym wiedza jest przyswajana normalnie, bo mózg nie ma jeszcze dysfunkcji.
Powiedzmy sobie szczerze – nie chciało się zapoznać z tematem tym osobnikom „wykluczonym technologicznie”.
Smartfony znowu to z 15 lat temu trafiły do powszechnego użytku, a kto liznął komputera to ze smartfonem problemu nie miał.
90 czy stuletnich dziadków można rozgrzeszyć, ale oni znowu nie powinni za kierownicę wsiadać i umów podpisywać, bez opiekuna, więc problemów z parkomatami i urzędami mieć nie muszą.
Dlatego te „wykluczenie” to zwykłe lenistwo, z kilkoma wyjątkami. -
Dobrze oceniany
Do przedmówcy.
Pierwsze komputery były cholernie drogie (kilka tysięcy zł w tamtych czasach!!!) i niewielu było na nie stać. Mój pierwszy laptop kupiony ok. 20 lat temu kosztował wtedy prawie 5 tys. zł i stanowiło to równowartość kilkumiesięcznych pensji. Nie każdy więc mógł sobie pozwolić na zakup komputera. Dziś młodzież ma wszystko podane na tacy, bo jest tanie i dostępne, więc łatwo cwaniakować.
Mimo to nie każdy senior jest wykluczony cyfrowo, śmiem twierdzić, że wykluczona jest mniejszość. Przykładowo moja mama, już po 70 – tce świetnie posługuje się smartfonem.
A jako że często podróżuję koleją, widzę często w pociągach młodych, którzy mimo iż mają smartfony, to nie potrafią sobie kupić biletu przez internet, tylko biegną po bilet do konduktora.
Tak więc nic tutaj nie jest tak jednoznaczne jak może się wydawać. Jest mnóstwo kumatych i ogarniętych seniorów oraz mnóstwo głupiej i życiowo nieogarniętej młodzieży. -
Dobrze oceniany
anonim (euIrIY) napisał(a):
Pokaż cytatSeniorzy, czy ogólnie osoby starsze (50+) mają swoje atuty, przy których młodzież nie dorasta im do pięt. Wymienię kilka:
1) Dzieciństwo ich nie rozpieszczało, są więc zahartowani psychicznie i byle pierdoła ich nie załamie. Nie wiedzą co to psycholog czy psychiatra, bo nigdy nie mieli potrzeby u nich bywać. Nie byli chowani w cieplarnianych warunkach, tylko wychowała ich ulica z kluczem na szyi.
2) Współczesna szkoła to dno i kilometr mułu w porównaniu do szkoły z z czasów PRL. Ludzie starsi mają nieporównywalnie dużo większą wiedzę ogólną o Polsce i świecie niż współczesna młodzież z maturą 30% przypominającą test dla małp. Starej matury żaden młody by nie zdał! Co prawda młodzi znają język angielski, ale starsi znają język rosyjski, a znajomość cyrylicy jest bardzo przydatna, gdyż posługuje się nią wiele innych języków (np. bułgarski, serbski, ukraiński i wiele innych) .
3) Starsi mają wykształcenie stricte techniczne, wiele rzeczy potrafią zrobić lub naprawić sami bez wzywania fachowców. Młodzież uczona jest pierdół kompletnie nieprzydatnych w życiu.
4) Starsi nie boją się pracy, natomiast młodzi mają dwie lewe ręce i marzą o zostaniu influencerem, jutuberem, instagramerem i tiktokerem.
Mógłbym tak wymieniać jeszcze przez godzinę…
Dokladnie całą prawda, mlodzi są bardzo słabi zarówno fizycznie jak i psychicznie
-
Dobrze oceniany
Jimi (qnPmZ) napisał(a):
Pokaż cytatPierwsze komputery z powszechnie używanym Windowsem były dostępne w domach już w latach 90.
Trzydzieści lat miał ten stary człowiek dzisiaj aby zapoznać się z tematem.
Trzydzieści lat temu miał 40 lat, czyli był w wieku w którym wiedza jest przyswajana normalnie, bo mózg nie ma jeszcze dysfunkcji.
Powiedzmy sobie szczerze – nie chciało się zapoznać z tematem tym osobnikom „wykluczonym technologicznie”.
Smartfony znowu to z 15 lat temu trafiły do powszechnego użytku, a kto liznął komputera to ze smartfonem problemu nie miał.
90 czy stuletnich dziadków można rozgrzeszyć, ale oni znowu nie powinni za kierownicę wsiadać i umów podpisywać, bez opiekuna, więc problemów z parkomatami i urzędami mieć nie muszą.
Dlatego te „wykluczenie” to zwykłe lenistwo, z kilkoma wyjątkami.Tak. Ten komentarz jednoznacznie dowodzi o braku zrozumienia, zarówno samego tematu, jak i istoty problemu. Empatię zastąpiło ego. Czyli felieton w punkt.
-
Dobrze oceniany
Jednak komuna wraca.
-
Dobrze oceniany
anonim (euIysi) napisał(a):
Pokaż cytatTak. Ten komentarz jednoznacznie dowodzi o braku zrozumienia, zarówno samego tematu, jak i istoty problemu. Empatię zastąpiło ego. Czyli felieton w punkt.
Empatię można mieć dla niepełnosprawnego a nie dla lenia
-
Dobrze oceniany
anonim (euIysi) napisał(a):
Pokaż cytatTak. Ten komentarz jednoznacznie dowodzi o braku zrozumienia, zarówno samego tematu, jak i istoty problemu. Empatię zastąpiło ego. Czyli felieton w punkt.
Dokładnie tak!!!