Oho jest kolejny płaskoziemca wyszedł z nory. Ty też won na foliarskie fora i nie rozsiewaj tu tych durnot, jeżeli na smugi kondensacyjne wołasz opryski. Ciemnogród.
Tajemniczy obiekt nad Bolesławcem? „Dziw…
-
Dobrze oceniany
Prawda (euITSF) napisał(a):
Pokaż cytatPrzecież nie od dziś wiadomo że pryskaja po niebie to już się ciągnie od lat a jak nie masz pojęcia albo jesteś ślepy i nie widzisz co się dzieje na niebie to lepiej się nie odzywaj jest coś takiego jak geoinzynieria i to od lat znana więc lepiej się najpierw zapoznaj niż obrażasz nie mając na ten temat żadnej wiedzy
-
Dobrze oceniany
Kazimierz (ej7kIV) napisał(a):
Pokaż cytatZmiany klimatyczne? Daj spokój, to wszystko jest ustawione przez globalne elity i tajne programy rządowe. Pogoda od dawna nie jest naturalna – manipulują nią za pomocą technologii jak HAARP (wielkie anteny w Alasce, które grzeją atmosferę falami elektromagnetycznymi) czy satelitarnych systemów sterowania klimatem. A te białe smugi na niebie? To nie żadne zwykłe „smugi kondensacyjne” – to chemtrails, czyli mieszanki chemikaliów rozpylanych przez samoloty, żeby zmieniać pogodę, wywoływać susze, powodzie, burze i choroby.
Cała ta narracja o „CO₂” i „globalnym ociepleniu” to tylko zasłona dymna, żeby przykryć prawdziwe operacje. Oni – masoni, korporacje, banki i rządy – chcą przejąć kontrolę nad żywnością, energią i wodą. Dlatego wmawiają ludziom, że trzeba wprowadzać nowe podatki, limity, „zielone” certyfikaty i zakazy. A w rzeczywistości to eksperymenty z geoinżynierią i program „Agenda 2030” mające na celu totalną kontrolę populacji i ograniczenie liczby ludzi na planecie.
Kiedyś klimat zmieniał się naturalnie, teraz jest sterowany – a oni tylko pokazują w telewizji wykresy i mówią „to twoja wina, bo masz samochód”. W rzeczywistości wielkie katastrofy pogodowe to testy ich technologii. A my? Mamy płacić, milczeć i się bać.Panie Kazimierzu, ma Pan rację. Jest tak, jak Pan pisze. Dziękuję.
-
Dobrze oceniany
W dzień też taka była od samolotu.
-
Dobrze oceniany
anonim (vk18e) napisał(a):
Pokaż cytatW dzień też taka była od samolotu.
No, szczególnie jak niebo przecinają jak szachownicę. Spójrzcie na niebo.
-
Dobrze oceniany
mjr rez. pil. Arkadiusz SZCZĘSNY (whBeC) napisał(a):
Pokaż cytatSzanowni Mieszkańcy Bolesławca i okolic.
Jako pilot samolotów odrzutowych przez 27 lat miałem wiele okazji by pozostawiać za sobą smugę kondensacyjną, o której wspomina dziś Redakcja Istotne. pl.
To naturalne i bardzo proste do wytłumaczenia zjawisko fizyczne, które występuje w atmosferze ziemskiej podczas lotu samolotu na dużych wysokościach.
Produktem spalania silnika odrzutowego są gazy wylotowe, które zawierają ropopochodne produkty spalania paliwa lotniczego – mikro drobinki sadzy w postaci dymu – jak każdy silnik spalinowy. Średnica tych drobinek nie przekracza jednego mikrometra i stanowią one tak zwane jądra kondensacji pary wodnej. To z nich powstają również wszystkie chmury.
W atmosferze ziemskiej para wodna występuje praktycznie jedynie w Troposferze 10 – 12km nad Ziemią (najbliższa Ziemi warstwa atmosfery) . Jak nie trudno zauważyć to właśnie w tej warstwie powstają wszystkie widziane przez nas chmury, ponieważ to w niej istnieje najwięcej jąder kondensacji, a są to szczególnie wszelkie produkty spalania w domach czy fabrykach – pyły, dymy etc. To dlatego najwięcej chmur występuje tuż przy powierzchni Ziemi, a ze wzrostem wysokości jest ich coraz mniej i zmieniają swoją budowę.
W górnej granicy Troposfery tych drobinek jest najmniej, ponieważ w sposób naturalny opadają na powierzchnię Ziemi. Temperatura w Troposferze spada wraz ze wzrostem wysokości i jest najniższa w górnej jej części. Na każdy 1000 metrów wysokości temperatura spada spada o ok. 6,5 stopnia Celsjusza. Jak nie trudno policzyć, gdy na Ziemi mamy 0 (zero) stopni Celsjusza, to na 10 kilometrach temperatura wynosi minus 65 stopni Celsjusza.
Zdjęcie przedstawione przez Redakcję Istotne. pl zostało wykonane właśnie na takiej wysokości. Tej nocy temperatura powietrza na Ziemi w okolicach Bolesławca to około plus 5 stopni Celsjusza, zatem na 10 kilometrach wysokości wynosiła minus 60 stopni Celsjusza.
Przy tak niskiej wartości temperatury i na tej wysokości (obniżone ciśnienie) para wodna osadza się na jądrach kondensacji (gazy wylotowe z silnika odrzutowego) natychmiast w postaci niewielkich kryształków lodu.
To tylko fizyka na poziomie Szkoły Podstawowej – warto sprawdzić… Serdecznie pozdrawiam.
mjr rez. pil. Arkadiusz SZCZĘSNY
Lecą cztery samoloty obok siebie, zostawiają smugę a piąty przecina.
-
Dobrze oceniany
Smuga kondensacyjna buhahaha, smug już od dekady niema tj chemitrali pierwiastki zrzucane na gojow