Piękna i mądra wokalistka. Nie dość że super śpiewa to jeszcze wspaniałą ma duszę
Natalia Kukulska o hejcie po słowach o K…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Najbardziej uderza to, że Natalia Kukulska bała się, że zostanie zhejtowana na koncercie. Serio, do tego doszliśmy? Ktoś wyraża własne zdanie i zaczyna się nagonka. A potem zdziwienie, że ludzie odchodzą od Kościoła. No właśnie dlatego
Trzymam kciuki Natalio!! -
Dobrze oceniany
Chodzę do kościoła i niestety muszę przyznać, że to prawda. Ludzie są podzieleni, polityka niepotrzebnie jest bardzo często poruszana, brak tolerancji. Przecież to miejsce, w którym powinniśmy się uczyć, jak się jednoczyć. Piękna wypowiedź pani Kukulskiej, pan Gwizdała przeprowadził naprawdę ciekawy wywiad. Pozdrawiam!
-
Dobrze oceniany
I co? I nic. Kolejny dęty autorytet.
-
Dobrze oceniany
Kościół to najgorsza zakała cywilizacji i najgorsze możliwe zło
-
Dobrze oceniany
anonim (vk1Dp) napisał(a):
Pokaż cytatI co? I nic. Kolejny dęty autorytet.
Kolejny dęty to pacan się wpisał.
-
Dobrze oceniany
Frekwencja po zbóju. Jestem pewn.. że nasi zajmą miejsce nie ważna kolejność. W końcu gość musi zaproszenie docenic. – to już taka.. tradycja.. Mozna już naszym pogratulować a nie czekać do środy –. alleluja
-
Dobrze oceniany
Wspaniała wokalistka, mówi całą prawdę o tym co dzieje się wśród jej fanów, nie owija wełny w bawełnę. Pani Natalio życzę dalszych sukcesów zawodowych w pracy jak i w życiu osobistym oraz dużo zdrowia. Wspaniały wywiad, dla redakcji istotne pl życzę dalszych sukcesów w rozmowach z wspaniałymi ludźmi. Brawo.
-
Dobrze oceniany
Kościół, to wszyscy wierni, więc jaki ma problem z Kościołem? „Jednocześnie zaznaczyła, że nie odrzuca wiary, ale krytycznie patrzy na jej skrajne formy. ”
Każdy wierzy i pojmuje inaczej, bo ludzie są różni i w różny sposób to okazują. Jeden całuje gipsowa figurkę dziesięć razy na dzień, przy tym się żegna i modli na głos, inny westchnie raz dziennie w duchu do Boga. -
Dobrze oceniany
anonim (vk1UA) napisał(a):
Pokaż cytatKościół, to wszyscy wierni, więc jaki ma problem z Kościołem? „Jednocześnie zaznaczyła, że nie odrzuca wiary, ale krytycznie patrzy na jej skrajne formy. ”
Każdy wierzy i pojmuje inaczej, bo ludzie są różni i w różny sposób to okazują. Jeden całuje gipsowa figurkę dziesięć razy na dzień, przy tym się żegna i modli na głos, inny westchnie raz dziennie w duchu do Boga.Dokładnie. Ale ta pani chyba nie rozumie, że wiara to jej osobista relacja z Panem Bogiem, a nie „problem z Kościołem”. Jeśli wierzy w księdza i całą otoczkę zamiast w Boga to chyba ma problem z Bogiem, a nie z Kościołem.