Pokaż cytat Ukryj cytat
Pan prezes i członek zarządu powinni być ukarani /zwolnieni z zakładu pracy i to w szybkim tempie, bo niszczą ten zakład.
I będą! Najdalej za półtora roku, jak pogonimy KO, ktora te beztalencia do tej spółki spółki nadała!
Pan prezes i członek zarządu powinni być ukarani /zwolnieni z zakładu pracy i to w szybkim tempie, bo niszczą ten zakład.
I będą! Najdalej za półtora roku, jak pogonimy KO, ktora te beztalencia do tej spółki spółki nadała!
ceramika ma straty
W tym konflikcie chodzi o to, że panowie nie uważają, że prawo nakłada na nich obowiązek współpracy ze związkami zawodowymi.
Jest demokracja i dyktatura, a oni wybierają dyktaturę, bo nie rozumieją, czym jest dialog społeczny.
Tylko ludzie słabi rządzą strachem, prawdziwi liderzy budują autorytet i nie boją się, że ktoś wyraża inną krytyczną opinię o nich.
Ojojoj. Chyba przedawkowali sztuczną inteligencję. Przydałoby się więcej własnego rozumu.
To ludzie Cara
Dokładnie.
A konflikt nie powstał sam sobie.
Wina nigdy nie leży po jednej ze stron.
To już nie jest tylko problem tych pań. Firma ma kłopoty z zatrudnianiem do tej ciężkie i stosunkowo słabo płatnej pracy. Kto tu teraz przyjdzie do roboty widząc co się w firmie wyprawia. Chłopaki muszą się jeszcze duuużo nauczyć jeżeli chodzi o zarządzanie ludźmi.
Nie tylko dlatego ludzie nie chcą pracować w tego typu zakładach. Jeden musi uczyć się tego kilka lat i mu się zdaje, że jest mistrzem. Inny, który potrafi malować i rysować, opanuje to w parę dni. W jednej z ceramik, dość dawno, w czasach bezrobocia, malarka pracująca tam 3 lata, nazywana „nauczycielką” tych nowych, była na tyle złośliwa, że wyrzucała dobrze ozdobione biskwity, twierdząc, że ktoś się nie nauczył. Nie wiedziała przy tym, że robi to osobie z dużym doświadczeniem. Oczywiście do oceny prac przez szefostwo przedstawione zostały dwie małe prace, podczas gdy faworyzowane koleżanki miały wypalone wszystko. Lepsze i gorsze prace, ale uchodziły za pracowite i pojętne.
Podobne praktyki były też w ZC Bolesławiec, z tym, że tu gdzieś wyparowały wyroby do poszkliwienia i wypalenia, a podstawiony był wazonik zrobiony przez kogoś innego, tak, że pożał się Boże. W małej ceramice na jednej z wiosek, dziewczyna podchodziła do kogoś na okresie próbnym i niby czystym pędzlem musnęła niezamalowaną przestrzeń na niektórych wyrobach. Też pewnie nie zdawała sobie sprawy, że ktoś wie o tym, że ma na pędzlu chlorek, którego nie widać. W rezultacie wyszły brudne wyroby. Czy z takimi ludźmi ktoś chce pracować. Nie, więc zostają prawie same samozwańcze artystki i siedzą tam wiele lat, twierdząc, że lepszych od nich nie ma, bo pozbywają się konkurencji w podły sposób.
może ci panowie powinni się wykazać w zdobieniu ceramiki skoro tacy zdolni do zwolnien
Oni nawet do tarcia chrzanu się nie nadają. Patrząc się z perspektywy biznesowej, to z tym Zarządem nie chciał bym ubić muchy w kiblu, a jakiś interes. Oni jak kotwica ciągną firmę ku przepaści.
Wceramice bylo wielu prezesow, ale takich jak tych dwoch jeszcze nie bylo. To obciach dla koalici obywatelsliej, robcie tak dalej a nagrode otrzymacie w wyborach 2027 roku brawo
Zobaczymy jak zakończy się ta sprawa i kolejne. Firma musi mieć duży budżet na usługi prawne.
To przecież osoba, która włożyła całe serce w pracę dla ZC Bolesławiec. Laureatka konkursów, wielokrotnie nagradzana i doceniana przez poprzednie zarządy. Z ogromnym zaangażowaniem organizowała przedświąteczne plenery – z tego, co pamiętam, dziewczyny wspólnie z nią dokładały własne środki, przynosiły swoje ozdoby, tworząc coś wyjątkowego z potrzeby serca, a nie obowiązku. To człowiek pełen ciepła, empatii i życzliwości – zawsze uśmiechnięty, z ogromnym talentem i pasją do tego, co robi. Trudno zrozumieć, jak można było potraktować ją w taki sposób. Co Wy macie w głowach???!!!!
To przecież osoba, która włożyła całe serce w pracę dla ZC Bolesławiec. Laureatka konkursów, wielokrotnie nagradzana i doceniana przez poprzednie zarządy. Z ogromnym zaangażowaniem organizowała przedświąteczne plenery – z tego, co pamiętam, dziewczyny wspólnie z nią dokładały własne środki, przynosiły swoje ozdoby, tworząc coś wyjątkowego z potrzeby serca, a nie obowiązku. To człowiek pełen ciepła, empatii i życzliwości – zawsze uśmiechnięty, z ogromnym talentem i pasją do tego, co robi. Trudno zrozumieć, jak można było potraktować ją w taki sposób. Co Wy macie w głowach???!!!!
No i odznaczyli ją dyscyplinarką, bo to wszystko jest bez znaczenia. Liczy się, że jest w Zarządzie Związków Zawodowych, czyli persona non grata.
Tacy ludzie, ktorzy byli nagradzani, docenani, angazowali sie sa teraz zwalniani, bo sa madrzejsi od tego zarzadu. Skutkiem tego jest realizacja zamowien dopiero w listopadzi na wyroby ceramiczne tu zarzad potwierdza swoja nieudolnosc. Zwalniajac pracownikow o tak duzym stazem to trzeba byc nie spelna rozumu, zaden zaklad prywatny by sobie na to nie pozwolil, przy tak, jak twierdzi zarzad duzych zamowieniach
To przecież osoba, która włożyła całe serce w pracę dla ZC Bolesławiec. Laureatka konkursów, wielokrotnie nagradzana i doceniana przez poprzednie zarządy. Z ogromnym zaangażowaniem organizowała przedświąteczne plenery – z tego, co pamiętam, dziewczyny wspólnie z nią dokładały własne środki, przynosiły swoje ozdoby, tworząc coś wyjątkowego z potrzeby serca, a nie obowiązku. To człowiek pełen ciepła, empatii i życzliwości – zawsze uśmiechnięty, z ogromnym talentem i pasją do tego, co robi. Trudno zrozumieć, jak można było potraktować ją w taki sposób. Co Wy macie w głowach???!!!!
A ty ją i wiele innych osób tak bardzo doceniłeś wręczając dyscyplinarki, słaby jesteś.
Taka firma z tradycjami a prezesow wybrano takich miernych, koalicjo czy wy chcecie zniszczyc ten zaklad, czy nie lepiej znalesc odpowiedniego czlowieka na prezesa, ktory uratuje ten dobry zaklad