Piepszyk

  • Dobrze oceniany

    Dziś „Piepszyk” zaskoczył wszystkich. Cena paliwa 6.89, Amic 6.79, Orlen 6.87. Porażka! Mówią „przestraszył się”?

  • Dobrze oceniany

    pieknie

  • Dobrze oceniany
    anonim (qnPcp) napisał(a):

    Dziś „Piepszyk” zaskoczył wszystkich. Cena paliwa 6.89, Amic 6.79, Orlen 6.87. Porażka! Mówią „przestraszył się”?

    Pokaż cytat

    Jakby tego nie zrobił, Niemcy z Niemiec wykupili by cały zapas.
    A tak mamy paliwo dla prawdziwych Polaków.

  • Dobrze oceniany

    Piepszyk sprzedaje też kartofle 2,50 i marchewkę 1,90

  • Dobrze oceniany

    "SAFE, czyli jak pożyczyć swoje pieniądze

    W polskiej polityce finansowej istnieje zasada stara jak budżet: jeśli możesz zrobić coś prosto, zrób to skomplikowanie. A jeśli możesz użyć własnych pieniędzy – najlepiej pożycz je od kogoś z odsetkami. Najlepiej jeszcze w obcej walucie i z zestawem instrukcji obsługi w postaci „kamieni milowych”.

    Tak właśnie wygląda dzisiejsza debata o europejskim SAFE.

    Według tej logiki Polska, kraj który w ostatnich latach powiększył rezerwy złota z około 100 ton do ponad 500 ton, powinien oczywiście… zaciągnąć pożyczkę. Najlepiej na 3%. Bo przecież skoro mamy aktywo, które zyskało ogromnie na wartości, to grzechem byłoby je w jakikolwiek sposób wykorzystać. Od tego przecież są kredyty.

    Wyobraźmy sobie zwykłą rodzinę. Ma w sejfie kilogram złota kupiony kiedyś za 100 tysięcy złotych, dziś wart pół miliona. Potrzebuje pieniędzy na remont domu. Rozsądne rozwiązanie? Wziąć kredyt hipoteczny na 40 lat, najlepiej w euro, i jeszcze pozwolić bankowi decydować, czy dach jest wystarczająco zielony, a okna wystarczająco praworządne.

    Bo przecież nie można tak po prostu użyć własnego majątku.

    Tymczasem istnieje coś tak mało medialnego jak operacja swap złota. Brzmi poważnie, więc zapewne dlatego w debacie publicznej prawie nie istnieje. Polega ona na tym, że bank centralny wykorzystuje swoje rezerwy złota operacyjnie – czasowo je wymieniając – aby wygenerować płynność lub zysk wynikający z różnicy cen.

    Krótko mówiąc: jeśli kupiłeś złoto taniej, a dziś jest droższe, możesz na tym zarobić.

    Ale to oczywiście byłoby zbyt proste.

    Znacznie bardziej elegancko wygląda bowiem europejski SAFE 3%. W nim pieniądze przychodzą w transzach, z odpowiednim harmonogramem, z właściwą narracją i – co najważniejsze – z odpowiednią polityczną dramaturgią.

    Bo gdy zbliża się kampania wyborcza, zawsze można powiedzieć: „jeśli nie będzie właściwego rządu, pieniądze nie popłyną”.

    To rozwiązanie ma wiele zalet. Po pierwsze, daje polityce odpowiednie napięcie. Po drugie, zapewnia zależność. Po trzecie – co szczególnie ważne – sprawia, że nikt przypadkiem nie zacznie zastanawiać się, czy Polska mogłaby część wydatków finansować własnymi aktywami.

    A przecież mamy złota więcej niż kiedykolwiek wcześniej.

    Jeszcze w 2015 roku było go około 100 ton. Dziś ponad pięć razy więcej. Cena złota wzrosła wielokrotnie. W normalnym świecie oznaczałoby to, że kraj posiadający takie aktywo może wykorzystać część tej wartości operacyjnie – na przykład poprzez kontrolowane swapy rozłożone na kilka lat.

    Ale w świecie europejskiej finansowej elegancji lepiej jest wziąć kredyt.

    Bo przecież pożyczanie własnych pieniędzy byłoby zbyt mało cywilizowane.

    Dlatego zamiast SAFE 0%, czyli rozwiązania opartego na wykorzystaniu krajowych aktywów, proponuje się SAFE 3% – rozwiązanie oparte na długu, zależności i politycznej narracji.

    Czy to się kalkuluje politycznie? Być może.

    Czy kalkuluje się gospodarczo? To już pytanie, które woli się zadawać ciszej.

    Zwłaszcza gdy w sejfach leży pół tysiąca ton złota. "

Dodaj komentarz

Dodając akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności. Aby mieć stały podpis, zaloguj się.