W warcie sie wprowadzili nowi ludzie i tez im wszystko przeszkadza uciekli z miasta i chca dyktować warunki.
My mieszkamy tam z rodziną od 80dziesieciu lat ponad
A ktos kto miesza piec chce dyktować warunki i ustawiać ludzi.
W warcie sie wprowadzili nowi ludzie i tez im wszystko przeszkadza uciekli z miasta i chca dyktować warunki.
My mieszkamy tam z rodziną od 80dziesieciu lat ponad
A ktos kto miesza piec chce dyktować warunki i ustawiać ludzi.
Jakoś zawsze dało się to pogodzić, coś o tym wiem, bo przez pewien czas mieszkałam w Warcie Bol. I to żaden z rolników nie byl w stanie narobić takiego syfu jak ci wielcy przedsiębiorcy, którzy tonami wywalili obornik na zewnątrz, bez wapnowania i dbałości o środowisko. Były momenty, że naprawdę nie dało się wyjść na zewnątrz.
Jak któryś nowo bogacki, który kupił ziemię na wsi gdzie są gospodarstwa i wzywa policję bo jemu śmierdzi czy przeszkadza mu chałas z gospodarstwa czy na polu obojętnie o jakiej porze powinien być automatycznie karany oto dość wysoko bo nikt na siłę mu na wsi nie kazał mieszkać a jeśli będzie to się powtarzać to powinien być z takiego domu eksmitowany bez odszkodowania bo przecież rolnik tam był pierwszy żaden rolnik na osiedlu w mieście nie buduje gospodarstwa