Raczej też skubia te trawę może jakiś magiczny napar robią albo popalają.
Zakonnica przegoniła mężczyznę, który zr…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Sąd zamiast informacji.
-
Dobrze oceniany
Mają tam niezły monitoring
-
Dobrze oceniany
Menopauza uderza. Jako pokutę zbieranie trawy dla świnki morskiej bynajmniej właściciel nie będzie się stresował
-
Dobrze oceniany
Tramp sprawę rozwiąże polubownie.
-
Dobrze oceniany
Karmi swinke zatruta trawa.
-
Dobrze oceniany
Kościół rzymskokatolicki, nic mnie tam nie zdziwi!
-
-
Dobrze oceniany
Rozumiem że jak ktoś wejdzie na prywatny teren, to jest ok? Też bym gonił. Ludzie muszą się nauczyć, że jak coś leży na prywatnym terenie to jest właściciela, a nie ich, bo potrzebują. Czasy komuny się skończyły.
-
Dobrze oceniany
anonim (AmRTSG) napisał(a):
Pokaż cytatKość rzucona, reszty dokonają hieny w komentarzach
Debil!
-
Dobrze oceniany
anonim (AL0UzC) napisał(a):
Pokaż cytatJeżeli faktycznie jest to teren prywatny to nie miał prawa tam zbierać trawy proste i logiczne.
Teren prywatny? Ciągle słyszę że kościół to ludzie, czy tylko wtedy, kiedy wyłudza się od nich kasę metodą "na życie wieczne"?
-
Dobrze oceniany
Ale sensacja. Ktoś tu ma niezłą fobie na katoli
-
Dobrze oceniany
Duży teren. Mogłyby pomóc potrzebującym.
Może pomagają?? -
Dobrze oceniany
Istotne mają okazję żeby znów najechać na Kościół. Facet musiał się poskarżyć do portalu. Ludzie w sklepach czy na ulicy z byle powodu się wyzywają czy dochodzi do rękoczynów a tu człowiek wielce pokrzywdzony. Gdyby mi ktoś tak powiedział nawet bym na to nie zwrócił uwagi a tu dorosły facet się skarży.
-
Dobrze oceniany
Po podwórkach jak czytałem i na tym portalu zjawiają sie różni po czym ludzie zostają okradani więc nie dziwi że właścicielka reaguje na obcego pytając czego szuka
-
Dobrze oceniany
Tam przy klasztorze teren prywatny jest prawda ogrodzony, a facet zrywał trawę, cały czas tam zrywa i to nie jest ich teren prywatny. Zaraz siostry zabronią ludziom siadać na ławki w parku obok. Niech one zaczną sprzątać kościoły, a nie ludzie, których ksiądz zmusza do sprzątania i gotowania w ich domach przy kościele. Dosyć wyzyskiwania ludzi. Siostry do pracy.