Szok?
Dyrektor szkoły specjalnej odchodzi. W t…
-
Dobrze oceniany
Rodzic () napisał(a):
Pokaż cytatA co powiecie w takim razie że dyrekcja dostała pieniądze z Organu prowadzącego na zakup zabezpieczeń do okien na ostatnim pietrze żeby dziecko nie otworzyło i nie wypadło wiecie co pani Dyrektor za to kupiła? Szafe pancerną na dokumenty. I powiedzcie mi czy takie zachowanie wobec pracodawcy jest na miejscu?
-
Dobrze oceniany
Ja chcialam w imieniu wszystkich rodziców podziękować Pani przewodniczącej rady rodziców, Pani Agnieszko jest wielka jako jedyna nie dała się Pani zastraszyć, doprowadziła Pani sprawę do końca. Tylko Pani opiekowała się tą mamą w tym trudnym czasie to dzięki Pani sprawa została doprowadzona do końca. Mamy nadzieję, że Pani nie zrezygnuje z bycia w radzie.Dziekujemy
-
Dobrze oceniany
anonim (Areuso) napisał(a):
Pokaż cytatPo ponad roku to już dzieci i nauczyciele nie mają przeciwciał, a ten wirus zabija przede wszystkim słabych.
Od tamtej pory też już go przechodziły, ale dużo łagodniej.
Mam nadzieję natomiast, że Ty stosujesz się regularnie do obostrzeń, ograniczasz wyjścia z domu, nie latasz po sklepach, dezynfekujesz ręce, nosisz maseczkę chirurgiczną, bądź z filtrem i zmieniasz ją wystarczająco czesto i nie spotykasz się ze znajomymi i ograniczasz ogółem spotkania z osobami, które nie są Twoimi domownikami. -
Dobrze oceniany
Dziecko przed wypadkiem jeszcze chodziło po wypadku przestało. Mama nosi dziecko na plecach na 3 piętro i z 3 pietra do szkoły codziennie minimum dwa razy dziennie nie wspomnę wizyt lekarskich i wielu innych spraw. Dziecko ma 11lat i waży ok.40 kg wzrostu ma ok 152 cm . Czy ktos z was chciałby to przerabiać? Pomocy od pani Dyrektor żadnej żadnego zainteresowania stanem zdrowia po wypadku czy ktoś z was zdaje sobie sprawe przez co przeszło to dziecko i co jeszcze je czeka? Czy ktoś sie zastanowił nad jego losem ?
-
Dobrze oceniany
Społeczeństwo miasta Bolesławca i zapewne tez okolic jak widać nie ma pojecia o opiece dziecka niepełnosprawnego nie ma bladego pojecia przez co przechodzi rodzic a już nie wspomne przez co przechodzi dziecko. Dyrekcja za wszelką cena sprawe wypadku chciała uciszyć licząc na to że rodzic odpuści nuestety jak widac są rodzice którzy walczą o godność własnego dziecka. Pani dyrektor twierdzi że my rodzice nie znamy własnych dzieci mimo że często rezygnujemy z zatrudnienia na moźliwość opieki nad swoim dzieckiem któremu poświęcamy cały swój czas i całą swoją uwage. Jeszcze sugestia dla rodziców uważajcie na czarne listy zachowania rodzica wobec dziecka ,które w tej szkole są sporządzane i możecie nawet spodziewac sie kuratora na ich podstawie.
-
Dobrze oceniany
anonim (AE4zVF) napisał(a):
Pokaż cytatŚwietlica jest tylko dla dzieci, których rodzice pracują, więc co Ty [..]? Normatywne dziecko po lekcjach normalnie wróci do domu, a dzieci niepełnosprawne niestety nie! Co mają zrobić rodzice, którzy pracują? Pracują - źle, nie pracują, to ciągną według Ciebie od Państwa - też źle?! Weź się zdecyduj! [...] wiesz, a się wypowiadasz!
Biedna jesteś pewnie pracujesz co dziennie od 7 do 19 i nie masz czasu. Żal mi takich ludzi jak ty
-
Dobrze oceniany
To już żenada co się tu wypisuje. Tyle jadu, pomówień i nieprawdy. To jakieś TROLE piszą?
-
-
Dobrze oceniany
anonim (Areuso) napisał(a):
Pokaż cytatTo już żenada co się tu wypisuje. Tyle jadu, pomówień i nieprawdy. To jakieś TROLE piszą?
TROLE jak widać też żyją i muszą sie wypowiedzieć nie mając pojęcia o niczym a tym bardziej o dzieciach niepełnosprawntch.
I oby was TROLE karma dopadła a przyjdzie na to czas . Na dodatek wtedy kiedy najmniej będziecie sie tego spodziewać. -
Dobrze oceniany
anonim (woe1P) napisał(a):
Pokaż cytatBiedna jesteś pewnie pracujesz co dziennie od 7 do 19 i nie masz czasu. Żal mi takich ludzi jak ty
A mi Ciebie żal, bo chyba szare komórki Ci się do końca nie rozwinęły, bądź zanikły z braku ich używania...
-
Dobrze oceniany
Gość () napisał(a):
Pokaż cytatWystawianie danych dzieci na wglad każdego kto wchodzi do szkoły, nie zastosowanie przepisów prawa co do procedur powypadkowych nie zgloszenie odpowiednim organom, w nauczaniu zdalnym brak kontaktu z nauczucielem drukowanie kart pracy gdzie nie wszystkich rodzicow stac na drukarke. Dzięciom nie smakuja obiady ale maja je jesc bo dyrekcja mimo próśb rodzicow nie zmieni stołowki .
Czy to nie są powody żeby wziąść się za działalność dyrektora? A mówiąc szczerze znalazło by sie tego jeszcze więcej.
-
Dobrze oceniany
Anonim (AE7uid) napisał(a):
Pokaż cytatTam są same chore biedne dzieci, może to dziecko sobie samo coś zrobiło (bo nie jest w stanie samo się poruszać). Szkoda mi tych pracowników szkoły, musza codziennie sobie z tymi dziećmi radzić. Rodzice siedzą w domu, ciągną pieniądze na nie i co. Teraz jeden z nich pisze skargę na panią dyrektor Wstyd, szkoda pani dyrektor ze musi się użerać z takimi rodzicami. Bo potrafią się przyczepić o to ze krzesło krzywo stoi, tam gdzie ich dzieci siedzą.
Dziecko przed wypadkiem chodziło dzieki braku kompetencji opiekunów uleglo wypadkowi po którym nie chodzi samodzielnie. Szkoła zarządała po powrocie do szkoły wózka inwalidzkiego dla niego bo sie boją o jego bezpieczeństwo pytam sie gdzie byli przed wypadkiem? Gdzie były obawy o jego bezpieczeństwo? Rozumiem że w głebokim poważaniu. I to szkoła posadziła dziecko na wózku na dodatek jeszcze wózek należy zaopatrzyć w pasy bezpieczeństwa gdzie dziecko bezwładne nie jest to moze jeszcze należy wyposażyc wózek w poduszki powietrzne jak w dobrym samochodzie a może gąbką obłożyć dziecko i zaopatrzyć w kask i posłać do szkoły.
-
Dobrze oceniany
Wypadek czy upadek???????
-
Dobrze oceniany
To biedne dzieci i rozgoryczeni rodzice. Nie ma nic dziwnego w tym,że nauczyciele otrzymują spore dodatki za warunki trudne i uciążliwe. Ta praca wymaga empatii i cierpliwości dla dzieci i ich rodziców. Widocznie tej empatii zabrakło. Wypadki w szkole się zdarzają i będą zdarzały. Inwencja niektórych dzieci jest nie do ogarnięcia. . Szczególnie wyczuleni jesteśmy jeżeli dojdzie do wypadku w szkole specjalnej. Mało tego,że dziecko i rodzice już zostali pokrzywdzeni tym, że dziecko nie rozwija się normalnie i musi uczęszczać do szkoły specjalnej a tu dodatkowo jeszcze wypadek w szkole, Tylko, że takie sprawy powinny być wyjaśniane w szkole a nie na Radzie Powiatu. Gdzie była Naczelnik Wydziału Edukacji? Gdzie był Etatowy Członek Zarządu odpowiedzialny za edukację? Rodzice spotkali się z nimi przed złożeniem skargi? Dlaczego radni nie zapytali o to władze powiatu?.
-
Dobrze oceniany
To nie szkoła posadziła dziecko na wózku, tylko jego choroba. Wszysko zbiegło się w czasie. Nieszczęśliwy wypadek dziecka i ogromna pożywka dla rodzica!!! Matka od lat nic nie robiła z chorobą dziecka (rehabilitacja etc.)...
-
Dobrze oceniany
Coś się w edukacji powiatowej nie klei. Najpierw mało transparentne zatrudnienie Pani Naczelnik w projektach A teraz TO