W sklepach wszystko jest. W aptekach - sprzedają leki z okienek, ale jakichś większych kolejek nie ma, pare osób stoi. Na stacjach benzynowych też pusto. W szczycie z jednego końca miasta na drugi - 5 minut. W robocie - połowa biura pracuje zdalnie. Gdyby nie ten wirus, to jest nawet fajnie...