Kombinuja jak tylko sie da żeby tylko uwalić kierowców. Spójrzmy prawdzie w oczy, kto nie przekracza prędkości o te kilka kilkanaście km/h? Chyba nie ma takich
„Kaskadowy Pomiar Prędkości”: dwóch kier…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
niech zaczna robic drogi to jest jedno. drugie to niech nauka jazdy ksztalci kierowcow a nie uczy jak z dac a potem wrecz utrudniaja jazde poprzez spowalnianie ruchu
-
Dobrze oceniany
Pewnie ,bandyci napadaja na biednych niewinnych kierowcow. 100+ w obszarze zabudowanym jest ok ???
-
Dobrze oceniany
Ale bandytow nie ma kto szukać. Okradli mi auto kilka razy i policje to nie wiele obchodzi. Walić mandaty to można bez zastanowienia. Ach te statystyki...
-
Dobrze oceniany
Ludzie przekroczona prędkość 50km/h w terenie zabudowanym, a Wy że mandaty za nic, że uwalaja kierowców?? Pomyślcie to nie 10km tylko 50!!!
-
Dobrze oceniany
anonim (ekhJvv) napisał(a):
Pokaż cytatniech zaczna robic drogi to jest jedno. drugie to niech nauka jazdy ksztalci kierowcow a nie uczy jak z dac a potem wrecz utrudniaja jazde poprzez spowalnianie ruchu
W ogóle nauki jazdy wyjeżdżają z kursantami na autostrady?
-
Dobrze oceniany
trzeba było jechać z yanosikem odpalonym...
-
-
Dobrze oceniany
Przydało by się w Osiecznicy nie dwóch, a dwudziestu albo i więcej poleciało by prawek Jadą jak autostradą przez całą wieś
Moje sugestie to między szóstą, a ósmą rano i od szesnastej przez całą noc. -
Dobrze oceniany
Za baranów z tirów sie brać, bo to co robią na drogach to bandyctwo..
-
Dobrze oceniany
Tylko sukcesywne nękające kontrolę są w stanie wyeliminować tych pustaków jadących środkiem drogi w tuningowanych przeważnie gestach , nie ma na nich siły i innych sposobów .Na zachodzie a i na wschodzie jak i na południu Europy takie rzeczy są nie do pomyślenia tam kara jest porządna . Co to za sukces złapać dwóch a wystarczy postać 2 minuty przy drodze albo na ul. Tysiąclecia jak debil zap....że wejście na przejście to ruletka .
-
Dobrze oceniany
kaśka (eGWf5G) napisał(a):
Pokaż cytattrzeba było jechać z yanosikem odpalonym...
Kiedyś postanowiłem wypróbować Yanosika. Na przejazd trasą, którą zwykle pokonywałem poniżej dwóch godzin, musiałem poświęcić ponad 3 godziny. To już wolę zdać się na tych co mrugają i obserwowanie pobocza. Tylko raz mnie namierzyli, ale to tylko dlatego że trafili mnie laserem z kilkuset metrów.
-
Dobrze oceniany
Osobowy (ekhqfB) napisał(a):
Pokaż cytatZa baranów z tirów sie brać, bo to co robią na drogach to bandyctwo..
A co robią? Mam co najmniej cztery przeloty A4 tygodniowo i nie zauważam nic nadzwyczajnego. Napisz jakie masz doświadczenia w tej sprawie?
-
Dobrze oceniany
anonim (dpqNf8) napisał(a):
Pokaż cytatKiedyś postanowiłem wypróbować Yanosika. Na przejazd trasą, którą zwykle pokonywałem poniżej dwóch godzin, musiałem poświęcić ponad 3 godziny. To już wolę zdać się na tych co mrugają i obserwowanie pobocza. Tylko raz mnie namierzyli, ale to tylko dlatego że trafili mnie laserem z kilkuset metrów.
Wiesz co? Oddaj ty prawo jazdy i nie wsiadaj za kierownicę. Jak zrozumiesz na czym polega udział w ruchu drogowym, napisz, co sądzisz o takim( jak wyżej) rozumowaniu.
-
Dobrze oceniany
Zloty (A81Yks) napisał(a):
Pokaż cytatKombinuja jak tylko sie da żeby tylko uwalić kierowców. Spójrzmy prawdzie w oczy, kto nie przekracza prędkości o te kilka kilkanaście km/h? Chyba nie ma takich
Ja nie przekraczam
-
Dobrze oceniany
anonim (ArCycD) napisał(a):
Pokaż cytatWiesz co? Oddaj ty prawo jazdy i nie wsiadaj za kierownicę. Jak zrozumiesz na czym polega udział w ruchu drogowym, napisz, co sądzisz o takim( jak wyżej) rozumowaniu.
Udział w ruchu drogowym polega na sprawnym i bezkolizyjnym przemieszczaniu się punktu A do punktu B. Z Janosikiem nie jest sprawniej. A jeśli chodzi o kolizyjność to owszem prędkość odgrywa tu istotną rolę. Po prostu trzeba dostosować swoją prędkość do innych użytkowników drogi. Jeśli ktoś będzie próbował jechać zdecydowanie szybciej czy zdecydowanie wolniej od pozostałych to jeden i drugi będzie stwarzał zagrożenie. Wolno to nie znaczy bezpiecznie. Na szczęście policja soli też mandaty tym, którzy robią za zawalidrogi.