Pokaż cytat Ukryj cytat
Dziękuję. Ciekawe to prawo: wtargniecie kota na jezdnię powoduje takie same skutki, co wtargnięcie psa. A mandatu nie ma :) Myślałam zawsze, że obowiązek trzymania psa w obejściu (zamknięciu) został wymyślony nie z powodu możliwości wtargnięcia psa na jednię, tylko tego, że pies może pogryźć ludzi.
Ktoś tam pisał o wtargnięciu sarny na jezdnię. Też mandatu policja Lasom Państwowym (Nadleśnictwu) nie wystawi, że nie upilnowało sarny, a to ichnie są polskie sarny. Czyli sarna jest jak kot :) I łoś jest jak kot i żubr jest jak kot... A jak masz psa, to jak wtargnie na jezdnię, to masz 220 zł w plecy. I to jest sprawiedliwość? Ja się pytam?
Art. 77. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia,podlega karze grzywny(...)
Mowa tu o zwierzętach domowych. Za krowę też dostanie Pani mandat (jako jej właściciel) jak jej pani nie upilnuje, a pogryźć raczej nie pogryzie, co najwyżej na..S..ra tam gdzie nie trzeba lub właśnie stworzy zagrożenie na drodze.