Pokaż cytat Ukryj cytat
Nie będę się spierała o to przepraszam, lepiej powiedzieć niż nie, moim zdaniem, ale mogę zrozumieć, że kierowca mógł nie chcieć przepraszać. Bardziej mi o mandat chodzi. Moim zdaniem jest okrutny, nic oprócz czystej bezduszności policjanci tam nie pokazali. Takie to niefajne, że trudno mi się z tym pogodzić.
A mam do Was inne pytanie. Co z kotem? Kierowca autobusu zabija mojego kota, bo wtargnął na jednię. Też dostaję mandat za to, że nie utrzymałam kota na posesji? Duży kot, to jak mały pies. Omijając kota tez można uszkodzić auto lub doprowadzić do kolizji. Jak jest z kotami. Wiecie?
kot jako jedyne zwierze może poruszać się po drodze bez opieki, ponieważ ich się nie da upilnować i zatrzymać na podwórku. Taką informację kiedyś udzielił policjant znajomemu, któremu gęsi wybiegły przed auto i właścicelka twoerdzila ze mogą sobie chodzić gdzie chcą bo to "tylko zwierzęta"