Daleczego we Wrocławiu jest tyle klubów zamiast banków w rynku? A w Bolesławcu nic się nie dzieje od godz. 20 bo terytorium przejęły właśnie te dziwne organizacje?
Bolesławiec gorszy od Wrocławia
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Kto bedzie chodzil do klubu? Ludzie nie maja na to forsy! Obojetne co jest w rynku, bank czy inna zaraza a kluby lub inne rozrywkowe lokale sa nieretowne w tych czasach. Kiedys to bylo to... szkoda, ze to tylko wspomnienia.
-
Dobrze oceniany
Ale żeś porównanie zrobił. Miasto akademickie, które ma ponad 600 tys. mieszkańców z zadupiem jakim jest Bolesławiec.
-
Dobrze oceniany
Pewnie student od października, a skoro już tam jesteś to pomyśl- bo tego wymagało się od studentów dlaczego tak jest. Tylko banki niestety stać na czynsze w rynku, zwłaszcza że knajpy muszą się zamykać o 23 czyli o godzinie kiedy zaczyna się najlepsza biba. Niestety rynek reguluje Rynek.
-
Dobrze oceniany
Znalazł się student zamiast się uczyć to hulanki po klubach... pięknie rysuje się nam przyszłość, potem mamy specjalistów po marketingu do wszystkiego w dodatku znających się na trunkach... pięknie.
-
Dobrze oceniany
Bo normalni ludzie po cieżkim dniu w pracy nie ida do knajpy tylko na basen lub siłownie. Emeryci siędza w domach, a dla garstki uczniów, którzy nie wydają za dużo nie opłaca się robić knajpy.
-
Dobrze oceniany
~fi fi napisał(a): Znalazł się student zamiast się uczyć to hulanki po klubach... pięknie rysuje się nam przyszłość, potem mamy specjalistów po marketingu do wszystkiego w dodatku znających się na trunkach... pięknie.
Tudzież innych specjalistów-przez grzeczność nie wymienię kierunków. Jedni chcą się uczyć inni wyrwali się spod skrzydeł rodziców, inni zobaczyli miasto po raz pierwszy. To cała filozofia.