Czy wie ktoś może czy zaczeły się już jagody w górach?
Jagody w górach
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Przypominam, że zbieranie jaggód w granicach Karkonoskiego Parku Narodowego jest zabronione prawem. To mogą być najdroższe jadody.
-
Dobrze oceniany
Co roku w górach zbiera strasznie dużo ludzi jagody. I można bardzo dużo zarobic.
-
Dobrze oceniany
Z tego co "słyszy się" od ludzi tam zbierających jagody, to zbieraja oni sposobem rabunkowym, bo nie wolno wchodzić na teren Parku, bywa, ze uciekają " na łeb, na szyję"i wracają z niczym, to jest ryzyko, którego nie warto podejmować, bo wcale te jagody nie są drogie poniewaz sa gorszej jakości niż te rosnące na nizinach, kwaśne i nie smaczne, zdaje się używane tylko do sporządzania barwników. Natomiast w bajki jakie opowiadają niektórzy o mozliwości zarobienia "dużo", nie trzeba wierzyć, gdyż zdarzyło mi się zetknąć z ludżmi, którzy zażenowani groszowymi swoimi zarobkami [nie tylko "na jagodach], wyolbrzymiali sumy. Bywa, ze ludzie chca się w jakiś im właściwy sposób przedstawić w lepszym świetle, więc zmyślają, ze dużo zarabiają, moze się wstydza, ze tyrają ciężko za grosze więc wmawiaja sobie i innym, ze można "dużo" zarobić.
-
Dobrze oceniany
W świeradowie można normalnie zbierać.
-
Dobrze oceniany
~wujek napisał(a): W świeradowie można normalnie zbierać.
Oczywiście, bo Świeradów leży w Górach Izerskich, na terenie których nie ma parku narodowego.
-
Dobrze oceniany
Byłem ostatnio i dość sporo nazbierałem ale nie wszędzie sa trzeba szukac i znac miejsca ja czekam jeszcze tydzień i ruszam na Jakuszyce.
2013-08-01, 10:13
~Anonim napisał(a): Z tego co "słyszy się" od ludzi tam zbierających jagody, to zbieraja oni sposobem rabunkowym, bo nie wolno wchodzić na teren Parku, bywa, ze uciekają " na łeb, na szyję"i wracają z niczym, to jest ryzyko, którego nie warto podejmować, bo wcale te jagody nie są drogie poniewaz sa gorszej jakości niż te rosnące na nizinach, kwaśne i nie smaczne, zdaje się używane tylko do sporządzania barwników. Natomiast w bajki jakie opowiadają niektórzy o mozliwości zarobienia "dużo", nie trzeba wierzyć, gdyż zdarzyło mi się zetknąć z ludżmi, którzy zażenowani groszowymi swoimi zarobkami [nie tylko "na jagodach], wyolbrzymiali sumy. Bywa, ze ludzie chca się w jakiś im właściwy sposób przedstawić w lepszym świetle, więc zmyślają, ze dużo zarabiają, moze się wstydza, ze tyrają ciężko za grosze więc wmawiaja sobie i innym, ze można "dużo" zarobić.
A propo tej wypowiedzi to byles kiedyś na jagodach w gorach ja tam jezdze od13 lat i wiem ile można zarobić. -
-
Dobrze oceniany
O to dobrze wiedzieć trzeba organizować jakieś auto i ludzi i lecieć.
-
Dobrze ocenianyOby nie za mną na dłużej mi starczy jagód.
-
Dobrze oceniany
Haha zobaczy siee :D.
-
Dobrze ocenianyJak obrodzily to każdemu starczy a ja i tak cię zgubie ;-).
-
Dobrze oceniany
Mam nadzieje, że jest dużo. A są wgl skupy i po ile?
-
Dobrze oceniany
~jopo napisał(a): Byłem ostatnio i dość sporo nazbierałem ale nie wszędzie sa trzeba szukac i znac miejsca ja czekam jeszcze tydzień i ruszam na Jakuszyce. 2013-08-01, 10: 13.
Owszem, mój mąż pochodzi z gór, i wiem jak tam jest "łatwo" zarobić, wspinaczka po tych stromych stokach, chodzenie kilometrami, zeby znależć jagody bo nie wszędzie są, to mega mordęga dla wyjatkowo wytrzymałych. Skoro jednak to aprobujesz to gratuluję zdrowia, a odnośnie zarobku, to rzecz względna i dla jednego to "dużo", a dla drugiego mało.
-
Dobrze ocenianySą wczoraj były po8, 50 brudne jak by było więcej osób i trochę większą ilość jagód to 50 gr drożej.
2013-08-01, 12:41Anonimus jeśli okolo400zł dniowki to mało, takie przynajmniej miałem w zeszłym roku, to nie wiem ile byście chcieli zarabiać. A poza tym połowa ludzi jeździ tam tylko po to żeby zarobić na alkohol więc dużo nie muszą zarabiac. -
Dobrze oceniany
jopo napisał(a): Są wczoraj były po8, 50 brudne jak by było więcej osób i trochę większą ilość jagód to 50 gr drożej. 2013-08-01, 12: 41. Anonimus jeśli okolo400zł dniowki to mało, takie przynajmniej miałem w zeszłym roku, to nie wiem ile byście chcieli zarabiać. A poza tym połowa ludzi jeździ tam tylko po to żeby zarobić na alkohol więc dużo nie muszą zarabiac.
No właśnie, w moim "sasiedztwie" to tylko sam tzw "element' tam jeżdzi, a te cztery stówki to chyba kombajnem naharaczesz, albo masz ponadludzkie zdolnosci, powinni Cie w cyrku pokazywać za specjalną opłatą. Gdyby tak wysoka dniówka była każdego dnia osiągalna, to rózne "dyrektory, profesory i doktory " rzuciły by w kibini swoją robotę i paszszszło by wszystko targac jagody. :D mimo to, zyczę udanych zbiorów: }.