Szef Via Sudetica atakuje „Joachima”

  • Dobrze oceniany

    A czy to nie jest tak, że przez pewien czas było cicho i Gliniadzie? Pani dziennikarka wydała książkę, a pan Nowak wykorzystał to wydarzenie, żeby wyrazić swój protest, niechęć, czy nie wiem już jak to określić. Nie ważne ale ważne żeby było głośno o gliniadzie i stowarzyszeniu. Każdy się reklamuje jak może.

  • Dobrze oceniany

    Gliniada jako publiczna akcja społeczna nie jest własnością jednej osoby czy instytucji, a pani Hanaf nie przywłaszczyła sobie tytułu inicjatorki tej idei.
    Każdy z uczestników, widzów parady bądź czytelników o paradzie jest jej odbiorcą, tak jak wielu dzieł sztuki oraz wydarzeń artystycznych. Każdy, na kogo jakoś one wpłynęły czy zainsporowały, ma prawo je przetwarzać, interpretować. Nie wolno jedynie podpisywać się jako autor, jeżeli sie nim nie jest, a w tym przypadku nie ma takiej sytuacji. Jeżeli p. Hanaf użyła logo instytucji bez jej zgody, to szybko się poprawiła to i usunęła sporne logo.
    Cieszmy się, że pojawił się kolejny lokalny motyw ujęty w ciekawej formie.

  • Dobrze oceniany

    Gdyby nie Bogdan nie byłoby Gliniady, gdyby nie Grażyna nie byłoby Joachima. Jedno i drugie jest interesowne w tym co robi, ale to przecież nic złego.

  • Dobrze oceniany

    Byłam na promocji ksiązki. W spodzie reklamowym ją promujacym, wykożystane były zdjęcia z parady. Na jednym z nich, na pierwszym planie rozpoznałam cenionego artystę rzeżbiarza, który brał udział w Powstaniu Warszawskim. Autorka mówiła, ze glinoludy w opowiadaniu to trudna młodzież, niedowartościowana, ktłóra pod płaszczem gliny, przed tłumem ludzi i fleszy, szuka akceptacji. Czuję jakiś niesmak.

  • Dobrze oceniany

    Oberwatorze, nie byłeś na spotkaniu. Wysłuchaj raz jeszcze nagrania, które zarejestrował wasz wysłannik. Widać go idealnie na panoramie w artykule :)

  • Dobrze oceniany

    Wied, Caritas albo Blues nad Bobrem to też akcje publiczne i społeczne, czy to znaczy że można dowolnie wykorzystywać ich markę i wizerunek do celów komercyjnych?

    Panie Krzysztofie, Anonim zadał dobre pytanie.

  • Dobrze oceniany

    Odpowiedz najpierw na moje pytanie, potem zaczynaj nową dyskusję. Widzę, że moje pytanie jest ci jednak nie w smak i nie chcesz na nie odpisać. Blues nad Bobrem też jest opisany w książce, ale prezes BnB nie pisze oświadczeń, atakujących "Joachima" :)
    2013-06-25, 21:31Powtórzę pytanie: Czy Bogusław Nowak może korzystać na Gliniadzie, a inni, którzy również przy niej pracowali, nie mogą?

  • Dobrze oceniany
    ~obserwator napisał(a): Byłam na promocji ksiązki. W spodzie reklamowym ją promujacym, wykożystane były zdjęcia z parady. Na jednym z nich, na pierwszym planie rozpoznałam cenionego artystę rzeżbiarza, który brał udział w Powstaniu Warszawskim. Autorka mówiła, ze glinoludy w opowiadaniu to trudna młodzież, niedowartościowana, ktłóra pod płaszczem gliny, przed tłumem ludzi i fleszy, szuka akceptacji. Czuję jakiś niesmak.

    A ja czuję niesmak jak czytam twoje "w spodzie" i "wykożystane".

  • Dobrze oceniany

    Pan przy niej nie pracował, robił pan zdjęcia i ewentualnie artykuły bo taką ma pan prace, ile pieniędzy z własnej kieszeni wydał pan na Gilniadę? No proszę jakieś rachunki i dowody na "tworzenie " naszej viowskiej gliniady? Ktorej pomysłodawcą jest tylko pan Nowak i nikt inny nie ma do niej praw, reszta to współuczestnicy. Autor jest jeden.

  • Dobrze oceniany

    Powtórzę odpowiedź: na Gliniadzie może korzystać ten, kto dostanie pozwolenie od tych do których Gliniada należy, czyli od Via Sudetica. Tak samo jak z każdą inną marką.

    Powtórzę pytanie Anonima: a to nie jest też tak iż pisząc tutaj dużo komentarzy i czytając portal (przyczyniam się niejako do jego rozwoju - zwiększam oglądalność, klikam w reklamy) mogę sobie używać Waszej marki gdzie mi się podoba? ;).
    2013-06-25, 21:47Jak namaluję obraz, to kurier który przyniósł mi farbę może sprzedawać jego kopię?

  • Dobrze oceniany

    Pani Grażyno, na gliniadzie mogą korzystać ci, którzy dostali takie pozwolenie od tych do których należy marka gliniada. Jeśli pracowałaby pani kiedyś jako wolontariusz PCK to dzisiaj mogłaby pani sprzedawać gadżety z ich logo?

  • Dobrze oceniany

    @Ona, ja nie tyle przy niej wyłącznie pracowałem, co nawet ją tworzyłem, razem z innymi osobami, m.in. z Bogusławem Nowakiem. Oni wiedzą co i jak było, ja nie muszę niczego udowadniać, a już szczególnie anonimowej czytelniczce.

    @~i lub p, my nie sprzedajemy niczego pod marką Gliniada. Nie potrzebujemy żadnego pozwolenia. Wydarzenie zostało opisane w książce, sfabularyzowane. To można robić. A odpowiadając na pytanie... Możesz opisać nasz portal czy gazetę, możesz w opisie użyć nazwy, możesz nawet podać linka. Będzie to dla nas tym fajniejsze. Dygresja o kurierze jakoś Ci nie wyszła.

    Ja o Gliniadze będę pisał co mi się podoba, bo jestem jednym z jej twórców. Ale spokojnie, na razie konkurencyjnej Gliniady nie będę organizować. Choć jak to się mówi, nie należy nigdy mówić nigdy :)2013-06-25, 22:06Grażyna na razie nie sprzedaje gadżetów z logo Gliniady. Ale nigdy nic nie wiadomo. Fajny pomysł!

  • Dobrze oceniany

    Sprzedajecie, czy tam p. Hanaf sprzedaje, książkę promowaną m.in. marką Gliniada.

    Czyli nie macie nic przeciwko napisaniu przeze mnie fabularyzowanego erotyka "Seksowne informacje" dziejącego się w Bolesławcu, w Waszej podanej z nazwy i adresu redakcji, którego głównymi bohaterami będą całkowicie fikcyjni Kris i Grasia?

  • Dobrze oceniany

    Mylicie korzystanie z marki, logo (tego robić bez zgody nie wolno) a wykorzystanie idei, inspirowanie się nią. Z wykorzystania logo autorka, jak czytam, szybko się wycofała. Ale wykorzystanie pomysłu Gliniady do zbudowania fabuły książki jest zupełnie legalne i śmieszne są próby cenzurowania, kiedy i gdzie może pojawić się idea Gliniady. Twórca Gliniady wypuścił ją w świat (poprzez rozpropagowanie, pochód, liczne fotki w mieście) i każdy odbiorca może robić z nią, co chce. Nawet dokonywać pastiszu, wyśmiewać lub chwalić. To nazywa się literatura. Twórca musi się z tym pogodzić.
    "Imię... ", jak namalujesz obraz i on na mnie jakoś wpłynie, to mogę przedstawiony temat nawet zdeformować. To nie będzie kopia, bo ta jest oczywiście nielegalna. Ale p. Hanaf nie organizuje kopii parady Gliniada, wykorzystała lokalne wydarzenie jako tła dla wydarzeń fikcyjnych.

  • Dobrze oceniany

    Ale o policyjną antenkę wrzask był :) to i o Gliniadę może byc taki sam :).