Kiedy bolesławiecki Sanepid zareaguje na wałęsające się koty (kot) po sali jadalnej, stołach, wylizujący cukier z ODKRYTYCH cukiernic, wskakujące/cy na stoły w czasie konsumpcji obiadu, obwąchujący przyprawy, dodatki do potraw etc, etc w restauracji <OPAŁKOWA CHATA>. O walających się pod stołami odchodach, zapachu moczu już nie wspominam. Kelnerki w ogóle nie reagują zgłaszane uwagi, odsyłając do <szefa>, którego jak zwykle nie ma! Czyżby w/w restauracja chwaląca sie europejska sławą, z radością wracała do typowej wiejskiej knajpy? Może wstawić tam, do jednej z sal poidło, kojec, inne zwierzęta? Prosiaki, aczkolwiek sztuczne na dachu już są, zapachy obory prawie też, będzie sielsko, przyjemnie i jakże domowo, zatem?
Koty w cukiernicy
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Nie podpisuj się konsumentka. Po jaką cholerę tam łazisz. Po to aby komuś obsrać opinię.
-
Dobrze oceniany
Jeżeli tak jest to sami sobie już obsrali opinię.
A Sanepid zareaguje wtedy kiedy "konsumentka" zamiast pisać tu na forum zgłosi tę sprawę bezpośrednio do Sanepidu. -
Dobrze oceniany
Konsumentko. Wyłap te koty i poukręcaj im łby. Przecież tak cie bulwersują.
-
Dobrze oceniany
Bon apetit.
-
Dobrze oceniany
Żebyście zobaczyli jak zachowują się przy stole niektórzy ludzie. Stworzenie walczy o przeżycie. Naślijcie na nie sanepis, UOP, CBŚ i binladena. Zrzućcie bombę atomową.
Podpalcie tą chatę, właścicieli pod ścianę. -
Dobrze oceniany
Polecam dobrego lekarza autorom postów w tym temacie.
-
-
Dobrze ocenianyTa i tak by sobie kotki wchodziły może dostały tam jakieś zaproszenie zresztą ta resturacja nie jest taka tania tylko dla ludzi co mają grubę portfle :).
-
Dobrze oceniany
Ja tam mam "cienkię portfle" ale tam chodzę, nie jest tak drogo znowu: }.
-
Dobrze oceniany
~Anonim napisał(a): Polecam dobrego lekarza autorom postów w tym temacie.
Jeżeli to prawda co piszą to po posiłku lekarz faktycznie może być potrzebny.
-
Dobrze oceniany
Konsumentko, bez przesady jaka to restauracja, toż to zwykła przydrożna gospoda, kryta strzechą i nawet właściciel nazwał ją "Chata... " a w gospodzie kot na stole to nic niezwykłego.
-
Dobrze oceniany
Mnie tam koty nie przeszkadzają, sam mam pięć w domu i jest czysto i pachnaco! A jak niejakiej konsumentce przeszkadzają, to nich nie idzie am, zresztą jej uwagi są prostackie, widac, ze to zła kobieta!
-
Dobrze oceniany
Odezwała się dobra bo ma 5 kotów.
-
Dobrze oceniany
Ja mam 6 kotów, śmierdziele to one potrafia być, ale wiecie co? Trzeba po nich sprzątać, myć, wynosic kuwetę, zmieniać piaseczek, no, naprawdę, mówię wam, wtedy nie śmierdzi. Nie przyszła do główki taka genialna myśl? :D Niech w Opałkowej posprzątaja na czas to nie będzie woniało kocim sikiem, a w walajace się po kątach kocie kupy nie wierzę, to już jest mocno naciągana sprawa.
-
Dobrze oceniany
Jeżeli ktoś lubi zwierzenta to nie będzie mu przeszkadzało nawet podczas posiłku. Mi nie przeszkadza. Wydaje misię że ktoś tu chyba niezadowolony tylko z obsługi cz smaku potraw cz z zapłaconego rachunku jak cię nie stać to do biedronki a nie szkalujesz dobre imię chaty.