Jedzenie przy obsłudze klienta, petenta

  • Dobrze oceniany

    Miałem kilka sytuacji która mnie rozbawiała, byłem raz w tamtym roku w mosir, Panie które miały mi wystawić za fakturę mocno były zajęte obsługą internetu, ale jedna z pań centralnie sobie kroiła kiełbaskę na biurku, lekko się zdziwiłem, ostatni pani w bolesławiance wcinała sałatkę rozmawiając ze mną, i jeszcze gdzieś również widziałem kogoś wcinającego za biurkiem ale już nie wiem gdzie to było, tak sobie myślę każdy ma prawo do zjedzenia czegoś ale niech sobie jedzą w miejscu do tego przystosowanym czyżby mosir czy bolesławianka nie miała zaplecza, dziś również można zobaczyć sceny na żywo jak f filmie MIŚ. Nie dziwi mnie taksówkarz wciskający bułkę ale nie w urzędach itp. Może ktoś ma podobne doświadczenia, proszę o komentarze.

  • Dobrze oceniany

    Co oznacza zwrot "... centralnie sobie kroiła kiełbasę na biurku... "?

  • Dobrze oceniany

    Zwrot "... centralnie sobie kroiła kiełbasę na biurku... " oznacza, że kroiła sobie kiełbasę na środku biurka, czyli w centrum biurka :) Ale to "żarcie" przy biurku podczas załatwiania spraw biurowych i obsługiwania klientów jest, co najmniej, obrzydliwe.

  • Dobrze oceniany

    Po prostu sa tak zapracowani ze nie maja kiedy zjesc to jedzie przy petentach, normalna rzecz.

  • Dobrze oceniany
    ~Anonim napisał(a): Po prostu sa tak zapracowani ze nie maja kiedy zjesc to jedzie przy petentach, normalna rzecz.

    To może niech też załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne przy kliencie, jak nie maja czasu. To przecież takie ludzkie.

  • Dobrze oceniany

    tzn. że biurko robiło za deskę do krojenia...

  • Dobrze oceniany

    Sporzywanie przy klijencie to jest zwykłe chamstwo i buractwo. Ta jak ktoś jusz napisał-szkoda że jeszcze kupy nie walom - to też potrzeba fizjologiczna jest.

  • Dobrze oceniany

    Dziś w bricomarche pani siedziała sobie na dziale wędkarskim i wcinała zestaw z pudełka na wynos... i jeszcze żartowała z klientem, nie wiem chciała pochwalić się kebabem...