Nie poznaję swojego partnera

  • Dobrze oceniany
    mgiełka napisał(a): Oj asieńko może zbrzydnąć osoba którą się kocha czy kochało - uwierz.

    Jak zwykle wiesz wszystko, widzę, że masz ogromny bagaż doświadczeń... dajesz innym porady nie mając o czymś zielonego pojęcia. Jak czytam Twoje wypowiedzi ogarnia mnie śmiech nie do opanowania. Zajmij się czymś pożytecznym a nie piszesz głupoty i robisz z siebie pośmiewisko. Dziękuję!

  • Dobrze oceniany

    Moze ona tak lubi, byc posmiewiskiem i centrum drwin.
    2012-08-29, 23:14Obserwator i jak wam sie uklada, jest poprawa.

  • Dobrze oceniany

    Skoro już nie pisze to pewnie u obserwatora wszystko jest okey.

  • Dobrze oceniany

    Nie wysmiewajcie bo nie macie racji, naturalnie ze moze zbrzydnac ktos kto np chodzi jak flejtuch, nieumyty, pijany wulgarny, agresywny itd itd a jesli dodac jeszcze zdrade, jest ogromnie duzo przyczyn dla, ktorych ludzie ktorych kochalismy budza w nas obrzydzenie. A zdarza sie, ze z uplywem czasu niektorzy zmieniaja sie nie do poznania i to na gorsze niestety.

  • Dobrze oceniany

    No okey ale więc jaka jest tego przyczyna - nuda, przyzwyczajenie, brak pożądania?

  • Dobrze oceniany

    Nie wydaje mi się, aby osoba którą naprawdę dobrze znamy mogła się zmienic nie do poznania. Może po prostu tak naprawdę wcale nie znaliśmy tej osoby, skoro nam zbrzydła? Czyżby naprawdę istniał doktor Jekyll i mister Hyde?

  • Dobrze oceniany
    batonik napisał(a): No okey ale więc jaka jest tego przyczyna - nuda, przyzwyczajenie, brak pożądania?

    Czasem człowiek nieświadomie gubi się w swoich zachowaniach, czasem nowo poznane nieodpowiednie towarzystwo potrafi wiele napsocić ale ja osobiście uważam, że brak umiejętności wspólnej rozmowy potrafi wiele zniszczyć i zmienić.

  • Dobrze oceniany

    Oj Roko, Roko! Napsocić, to może kotek, tłukąc szklankę. Nuda, przyzwyczajenie i brak pożądania, też nie są powodem do tego aby ktoś nam obrzydł. Myślę, że chodzi tu nieodpowiednie postępowanie wobec drugiej osoby, tak jak pisze anonim. Agresja, uzależnienie, niechęć do wysłuchania partnera, brak troski o drugą osbę, poniżanie itd. To są prawdziwe powody niechęci, a nawet obrzydzenia.

  • Dobrze oceniany
    roko28 napisał(a): Jeśli nie dba o siebie, zdradza, pije, znęca się psychicznie to na pewno tak.

    Ela to napisał wcześniej.

  • Dobrze oceniany

    Nie widziałam. Na drugi raz przeczytam uważnie wszystkie wpisy. Powodzenia! Oby się wszystkim dobrze działo i nikt nikomu nie obrzydł.

  • Dobrze oceniany

    To najgorsze ze wszystkich - jak ludzie, którzy razem są kupę czasu przestają z sobą rozmawiać.

  • Dobrze oceniany

    No a potem dochodzi brak zaufania, nerwy i w koncu koniec związku.

  • Dobrze oceniany

    Ewentualnie skumulowanie wszystkich powyższych i związek rozpada się z wielkim hukiem gdzie niejednokrotnie dochodzi również do zdrady- a wystarczyło by tylko rozmawiać...

  • Dobrze oceniany

    Dokładnie tak właśnie jest.

  • Dobrze oceniany

    To dlaczego nie rozmawiasz, skoro tak właśnie jest.