asieńka napisał(a): Podobno jest coś takiego w prawie, że nikogo nie można pozbawic na trwałe płodności. Tylko nie wiem co państwo ma do mojej płodności? Co to innych obchodzi?
Tak właśnie prawo zabrania nam decydowania o naszych ciałach. Skoro mezczyzom wolno a nam nie odbieram to jako dyskryminacje.
Znam przypadek przymusowej wazektomii. Otóz rodzina patologiczna. 7 dzieci i ósme w drodze. Mieszkanie 3 pokojowe a matka w 5 miesiacu ciąży bełty pod sklepem chlała. Całą ósemkę zabrano do domu dziecka a matkę wysterylizowano. Popieram w takich sytuacjach.
Tak w takich przypadkach tez popieram. Ale nie chodzi o przymusowa sterylizacje tylko o to ze nie które kobiety same chciałyby takiego trwałego zabezpieczenia tyle tylko ze nie mamy możliwości takiego wyboru.
Mam nadzieję, że kiedyś coś się w Polsce zmieni...