~laura31 napisał(a): Właśnie stwierdził że nie będzie tam chodził bo grupa złapała się za ręce i zaczęła się modlić więc nazwał to sektą i ma zamiar udowodnić mi że sam sobie poradzi bo wcale nie musi pić. Wiem doskonale że się złamie i napije prędzej czy póżniej i właściwie czekam na to aż sam dojdzie do wniosku że musi tam pójśc bo jak widać chodzenie z musu nie ma sensu.
To może nie czekaj tylko szukaj gdzie indziej pomocy.
Wcale się nie dziwię, że pomyślał o sekcie.
Wspólna modlitwa? Od kiedy tak wygląda terapia?
Ja też nie bardzo wiem po co to jest, ale to fakt, że w grupach AA jest wspólna modlitwa. Ktoś tak widac wymyślił.
Nikt sie tam nie modli dziewczyno nie warto ratowac alkoholika i tak zacznie pic a wtedy bedzie juz gorzej zostajac z nim myslisz tylko o sobie bo dzieci nararzasz na niepotrzebny stres wdychanie oparow alkoholowych i na niebezpieczenstwo jak tylko bedziesz tego chciala to poradzisz sobie zglosisz sie do pewnych instytucji i nikt ci nie odmowi pomocy tylko tego trzeba chciec pisalas ze jest agresywny sadze ze podniosl reke na ciebie a co bedzie jak zacznie wyzywac sie na dzieciach zacznij od psychologa bo jestes rowniez wspoluzalezniona i to nie jest wstyd ze szukasz ratunku pamietaj o tym!
asieńka napisał(a): Ja też nie bardzo wiem po co to jest, ale to fakt, że w grupach AA jest wspólna modlitwa. Ktoś tak widac wymyślił.
Ale to chyba nieporozumienie, mój wujek kiedyś uczestniczył w spotkaniach, mitingach aa i nigdy czegoś takiego nie było :)
Solis co u ciebie?
Ja tez chcialam ratowac alkoholika, urodzilam dziecko i jestem sama teraz wiem nie warto ratowac, pomagac mu.
Prawda trzeba zajac sie soba i dziecmi bo one sa najwazniejsze nie od razu powoli stanie sie na nogi i zawsze znajdzie sie ktos kto pomoze bo to prawda ktos jak zaczal pic bedzie pic dalej jak podnosi reke dalej bedzie bic i jak zdradzil dalej bedzie zdradzac zycie jest tylko jedno i nie warto je marnowac dla kogos kto i tak jest stracony i nie jest tego wart!
Cłowiek silny psychicznie potrafi rzucic picie-mam taką osobę w rodzinie. Pytanie, po co zaczynac?
No wlasnie po co po to zeby komus zmarnowac z premedytacja zycie.
asieńka napisał(a): Cłowiek silny psychicznie potrafi rzucic picie-mam taką osobę w rodzinie. Pytanie, po co zaczynac?
Problem zaczyna się nieświadomie z tematem picia!
Solis co u ciebie, jak postąpiłaś?
Daj dziewczynie spokój - wszystko jest u niej oki.