~Anonim napisał(a): Miłość - słowo które nic nie znaczy... Zauroczenie trwa tylko chwile, Zazdrość pozostaje na zawsze. Kto miłość głosi to nie kocha. Kocha ten, kto cichutko w sercu ją nosi.
Ojej! skąd takie uogólnienia? zabrzmiało jak z pamiętnika nastolatki.
Skopiowane z komentarza zamieszczonego pod nagraniem na you tube. :).
Miłość to ból jak ma się pochwicę lub stulejkę.
... albo jak pijany, napalony facet zapomni ściągnąć kochance rajtuzy...
Albo jak ptak za mały.
2012-02-15, 21:28Albo jak po minucie jest po wszystkim albo zadyszka łapie hi hi.
Dlaczego czasem miłość boli?
Boli jeśli ktoś nie odwajemnia uczucia. Powinna sprawić że czujemy się szczęśliwi a nie przynosić ból.
Czasem odwzajemnia uczucie, ale i tak boli.
asieńka napisał(a): Dlaczego czasem miłość boli?
Gdy zaniedbasz prawdziwą miłość, gdy się totalnie zachłyśniesz i błędnie ocenisz że będzie trwać zawsze. Nagle stajesz przed faktem dokonanym że to juz koniec. Oblewa Cię zimny pot. I pozostaje ból. Niewiem czy mija. Choć oszukiwać się można przez całe życie że "było minęło". A może to wszystko zalezy indywidualnie od człowieka?
Absolutnie nie chodzi mi o ból po rozstaniu, ale ten w związku i to udanym związku. Po prostu czasem miłość boli i to jest przykre. A może tylko ja jestem takim nadwrażliwcem? Może to "tylko"życie boli a nie miłość?
A ja kocham faceta, z którym nie mogę być, który o tym nie wie i nigdy się nie dowie, bo i po co... To jest dopiero ból, kochać i skrywać to w sobie, bez żadnej nadziei...
~taka jedna napisał(a): A ja kocham faceta, z którym nie mogę być, który o tym nie wie i nigdy się nie dowie, bo i po co... To jest dopiero ból, kochać i skrywać to w sobie, bez żadnej nadziei...
Czy chodzi o słynnego roko?
Taka jedna dlaczego lubisz się katować? Powiedz mu o tym i na pewno ci ulży, no chyba że lubisz ból i zostawisz sytuację taką jaka jest.