BoEna napisał(a): Pewnej pani. Przygasło słońce nad krainą myśli. Wiatr rozgonił uśmiechy. Z kącików różowych ust. Deszcz zalał szarością. Zieleń jasnych spojrzeń. Szron bielą. Schłodził czyjąś duszę. Serce zamknij na klucz, By nie dostał tam się lód. '.
Jeżeli cytujesz czyjeś wiersze to podawaj autora. Z góry dziękuje.
Ok, porozmawiałam z autorką, zgodziła się na publikacje. Nawet otrzymałam wyłączność. Pozdrawiam.
BoEna napisał(a): Ok, porozmawiałam z autorką, zgodziła się na publikacje. Nawet otrzymałam wyłączność. Pozdrawiam.
Ale nadal nie wiadomo czyj jest wiersz.
Podoba się? Czy nie? Zapewniam Cię ciekawski GREGINFO, że prawa autorskie w żaden sposób nie zostały naruszone.
Raz jeszcze pozdrawiam.
BoEna napisał(a): Podoba się? Czy nie? Zapewniam Cię ciekawski GREGINFO, że prawa autorskie w żaden sposób nie zostały naruszone. Raz jeszcze pozdrawiam.
Oczywiście że się podoba i dlatego pytam o autora jeszcze raz. Ciekawski GREGINFO.
Greginfo to takie oczywiste kto jest autorem tych wierszy chyba tylko ty jeszcze tego nie pojąłeś.
~do greg napisał(a): Greginfo to takie oczywiste kto jest autorem tych wierszy chyba tylko ty jeszcze tego nie pojąłeś.
Nie wiem kto jest autorem.
Jak możesz nie wiedzieć? Przecież to proste, że... , no kombinuj, kombinuj :D.
~Anonim napisał(a): Jak możesz nie wiedzieć? Przecież to proste, że... , no kombinuj, kombinuj :D
Nie jestem jasnowidzem, przykro mi.
GREGINFO napisał(a): Nie znam żadnej ŁD.
Wlasnie wyjasniam i przepraszam za nieprawidlowa pisownie, nie mialo byc tych inicjalow tylko usmiech, ale w trakcie pisania kot mi skoczyl na klawiature i teraz mam y tam gdzie z a l jak Lukasz tam gdzie dwokropek i nie wiem jak to naprawic.
~Anonim napisał(a):
...
Wlasnie wyjasniam i przepraszam za nieprawidlowa pisownie, nie mialo byc tych inicjalow tylko usmiech, ale w trakcie pisania kot mi skoczyl na klawiature i teraz mam y tam gdzie z a l jak Lukasz tam gdzie dwokropek i nie wiem jak to naprawic.
Użyj kombinacji klawiszy CTRL - SHIFT.
Oplotłam się wspomnieniami o Tobie jak ciepłym pledem w chłodne dni.
Szarpnęłam strunami niepokoju, zabrzmiały znane nuty niepewności.
Mody kociak niszczy misternie składane pamiątki niczym relikwie
On ma rację. Pora nożycami rozsądku przeciąć sfilcowany kłębek niepotrzebnych wspomnień.