Dokąd na wakacyjny s..?

  • Dobrze oceniany

    Ludzie dajcie na luz, czy nie ma ważniejszych spraw?

  • Dobrze oceniany

    Roko28 masz poważny problem z Mgiełką. Może być nieobliczalna, najlepiej ignoruj jej zachowania, zupełnie na nią nie reaguj. Może w końcu da sobie spokój z nękaniem i zatruwaniem Ci zycia. Jeżeli nie, sprawę będziesz musiał zgłosić na policję niestety. Współczuje sytuacji.

  • Dobrze oceniany

    :-D.

  • Dobrze oceniany

    Ale ty anonim prosty jesteś poczytaj co jest napisane wyżej. Jeśli nie rozumiesz - jest tam male sprostowanie.

    Roko bardzo wam współczuję, faktycznie dajcie sobie z nią spokój - ignorujcie ją a to jest najlepsze rozwiązanie :) życzę wam samych udanych chwil. Pozdrawiam.

  • Dobrze oceniany

    Roko bardzo dobrze rozumiem. Tylko ze takie sprawy zalatwia sie poza forum. Po co jej w ogole odpisujesz na prywatne wiadomosci? Podjudzasz ja zeby dalej pisala i dajesz jej nadzieje. Gdybys sprawe zignorowal to predzej czy pozniej wszystko bys ie skonczylo a t zrobiles z siebie emocjonalnego ekshibicjoniste i wylewasz swoje "problemy na forum". Jestes dzieciakiem mentalnie i tyle.

  • Dobrze oceniany

    Pisał wcześniej że nie odpisywał jej na priv ..........co nie zmienia faktu że zapędzili się w kozi róg :(

  • Dobrze oceniany

    A może wrócimy do sedna tematu... ? Panie które mają wrażenie, że to już dziś, klikajcie, jest ładna pogoda, wakacje... zostawcie pana r. w spokoju on i tak wie lepiej...

  • Dobrze oceniany

    I TU TEZ :).
    2012-07-25, 11:21Niektórym nie ma po co tłumaczyć, bo i tak to nic nie da. Skończmy temat pana r. bo naprawdę to tylko młyn na wode a on ma satysfakcję, że się nim zajmujemy. Pogoda wymarzona na piknik nad wodą. Kto reflektuje?

  • Dobrze oceniany

    Nic nie musisz pisac. Przekaz został przyjęty i zrozumiały.
    Jeżeli moje wpisy w jakikolwiek sposób Cię uraziły i godziły w Twoje dobre imię to ze swej strony PRZEPRASZAM. Spowodowane to było "złamanym sercem/. To już się wiecej nie powtórzy.

  • Dobrze oceniany

    Możecie mnie odbierać, za osobę nienormalną bo się narzucam i poniżam tak można to odebrać ale ja się w ogóle tym nie przejmuję bo znam swoją wartość i do końca nie interesuje mnie opinia innych. Jednocześnie chce dodać iż bardzo źle mi z tego powodu, że tak atakujecie Roko28 bo sobie aż tak na to nie zasłużył.
    Poznałam tego faceta w chwili gdzie byłam przerażona problemem, z którym sobie nie umiałam poradzić. Byłam z tym sama i nie umiałam znaleźć pomocy. Z tego co wyczytałam w paru tematach Roko pomógł wielu osobą np kobiecie, która chciała zostawić męża i dziecko, matce która miała problemy z 15 letnia córką, chłopakowi, który już prawie wisiał na sznurku, starszej pani która nie miała na rachunki i tam chyba jeszcze z dwie jakieś sytuacje a z życia codziennego moich znajomych, pomógł komuś dosłownie dalej żyć bo przyjaciel był w opłakanym stanie. Gdy kiedyś nie znając go zapytałam czy może się ze mną spotkać, bo mam poważny problem powiedział nie ma sprawy. I wiecie co, urzekł mnie swoją bezinteresowną pomocą, która rozwiązała mój problem, który bardzo mnie przerastał. Zakochałam się w tym, że umie słuchać nie przerywa, powalająco pachnie, ma delikatny i ciepły dotyk dłoni, śliczny uśmiech, spojrzenie pięknych oczek i długich rzęs, które przeszywa na wylot spowodowało moje chwilowe zagubienie, poczułam się przy nim bezpieczna, swobodna i ważna (bo ktoś mnie w końcu zrozumiał) no i stało. Bezgranicznie zakochałam się w tym człowieku, czy to coś złego? I w momencie gdy szykowałam się na odwagę aby dać mu do zrozumienia, że chciałabym go bliżej poznać i że jestem nim poważniej zainteresowana nagle pojawia się dzień gdzie tu na istotnych w formie zabawnej i trochę marzeń poznaje się tu z dziewczyną, która (i mam do niej za to żal) zabrała mi go sprzed nosa. No i trafiło są razem a ja nie zdążyłam zapytać go o spotkanie i powiedzieć mu tego co pragnęłam. A wydaje mi się, że nie pasują do siebie. Najgorsze jest to, że własnie nie tak jak tu niektórzy piszą, że mnie podjudza, pisze ze mną, daje jakieś znaki ale dosłownie ignoruje i to właśnie mnie denerwuje bo chciałabym się z nim jeszcze raz spotakać w cztery oczy a on iż nie ma takiej możliwości. I to mnie bardzo irytuje i sprawia przykrość. Mam takie przeczucie, że to facet z którym mogłabym mieszkać w domku, urodzić dziecko, że spełniłby się w końcu moje marzenia. Dobrze ktoś tu napisał, że Roko jest jak taki diabełek, że człowiek chce sobie postawić barierę, rysuje linie i obiecuje sobie że tej linii nie przekroczy i tego się trzyma ale gdy nagle Roko pojawi się i narysuje taką samą linię tuż przed linią tego człowieka centymetr dalej to człowiek w pewnym momencie gdy się odwróci nie widzi już początku ani swojej linii - no ma on coś takiego w sobie co daje wiele pozytywnych odczuć a przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa i ważności a to mi się podoba.
    Wiec bardzo proszę nie obrażajcie go ani tej 'jej' bo w ogóle nie jest tak jak piszecie. Dajcie nam spokój.

  • Dobrze oceniany

    To może przestańcie sami pisac o tym na forum, bo to wy podtrzymujecie ten temat cały czas.

  • Dobrze oceniany

    Dlatego nic z tym nie zrobisz, daj im spokój i może pozwól komuś innemu aby cię poznał.

  • Dobrze oceniany

    Mądra kobieta radzi innej kobiecie ;-).

  • Dobrze oceniany

    Roko roko głowa do góry pistolet na wode schowaj do kabury hehe, są ogólnie miłe fajne i wolne panie nie mężatki czy zajęte, ogółem takie do zawarcia normalnej znajomości, umówienia się spotkania i rozmowy.

  • Dobrze oceniany

Dodaj komentarz

Dodając akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności. Aby mieć stały podpis, zaloguj się.