Kupiłam telewizor w Grudniu 2009 r. w sklepie AVANS w marcu zgłosiłam do reklamacji i od tego momentu nie widzę ani telewizora ani pieniędzy. W maju okazało się, że Firma ogłosiła upadłość - zgłosiłam wierzytelność do Sądu w Warszawie i do dzisiejszego dnia sprawa jest w toku Uwaga gdzie kupujecie i dopytujcie się czy czasami nie zgłoszenia upadłości lub sprawdzajcie na internecie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym.
Avans centrum wschód - upadłość
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Gdzie ten sklep dokladnie?
-
Dobrze oceniany
Avans jest nad bolko czy koło shella na spółdzielczej jak to woli.
-
Dobrze oceniany
A tam, to zmiany różnego rodzaju! Ale Ciebie w h^ja zrobili. Współczuję.
-
Dobrze oceniany
To nie tylko mnie bo jest nas dosyć dużo ludzi Czekam na odpowiedź z Sądu w tamtym tygodniu dzwoniłam to mi powiedzieli, że najprawdopodobnie odzyskam kase za telewizor. Dlatego proszę wszystkich uważajcie gdzie kupujecie. Bo zapłacicie za towar a potem nie będziecie mieli A telewizor kupowałam w Bolko firma się rozpadła prawdopodobnie jest inny pracodawca.
-
Dobrze oceniany
To napewno, tam gdzie był taki koleś, co mówił, że sprzedaję cuda... i że ma najlepszy sklep w mieście, taki mały z bródką...
-
Dobrze oceniany
No taki mały z bródka-taki kasztanek.
-
Dobrze oceniany
No właśnie ten niski Facecik to miał gadane, potrafił byle co sprzedać i wmówić, że to cudo techniki. Tak mi sprzedał wieżę hfi...
-
Dobrze oceniany
Nie rozumiem. Przeciez sklep nadal tam jest. Avans tez jest na Lokietka.
-
Dobrze oceniany
Jak nie rozumiesz AVANS jest podzielony na różne regiony tam gdzie kupiłam telewizor to AVANS wschód-zachód i sprawa jest jeszcze w sądzie także do dnia dzisiejszego nie mam telewizora ani pieniędzy. Dzwoniłam do Sądu to powiedzieli, że jeszcze trzeba czekać bo sprawa jest w toku - nie wiem czy płakać czy się śmiać z nieudolności rozpatrywania spraw w Sądach.
-
Dobrze oceniany
KK - w sądach od lat na rozstrzygnięcia czekają miliardowe afery a ty się pultasz o głupi telewizor. W jakim świecie żyjesz? Nie wiesz, że to Polska właśnie? :D.
-
Dobrze oceniany
No wlasnie POLSKA jedni po stracie bliskich dostaja po 250 tys. a inni 250 zl i obnizone zasilki pogrzebowe. To jest nasz kraj.
-
Dobrze oceniany
Asesor- nikt tu się nie pulta tylko robię to co wszyscy walczę o swoje - a chyba za mało lat masz i za mało przeżyłeś - chyba życie Ci nie dało kopa w dupe gdybyś to przeżył to też byś walczył o swoje i wiedział byś że głupi telewizor to Twoje wyżeczenia -nie każdego stać pójść do sklepu i tak sobie kupić telewizor Najpierw pomyśl a potem pisz!
-
Dobrze oceniany
Ooo, widzę że ktoś w końcu poruszył ten temat! Sklep Avans znajdujący się w bolko to kompletne oszustwo połączone z paranoją! Mam podobny problem jak wy. Dwa lata temu w lipcu kupiłam u nich również sprzęt. Po nie całym miesiącu zepsuł się, oddałam na serwis, po pół roku zepsuł się kolejny raz, między innymi ta sama usterka, ale doszło jeszcze kilka innych. Poszłam do ww sklepu, gdzie domagałam się reklamacji z tytułu niezgodności towaru z opisem, czyli powołałam się na ustawę konsumencką, po czym ten sam pan wyżej wymieniony mały, cwany, gadatliwy z bródką, wciskał mi ciemnotę, że jeżeli mam ważną gwarancje to serwis będzie mi go naprawiał do cytuje pana z bródką "usranej dupy" i nie mam żadnego absolutnie prawa zwrotu, lub wymiany na nowy wolny od wad! Ogólnie ten towar był wadliwy od samego początku, jak napisałam wyżej zepsuł się już po nie całym miesiącu. Ten sam sprzęt zepsuł mi się po raz 3 na początku roku, ale już sama sobie go wysłałam na serwis, bo to też mi odmówili w sklepie, chociaż że mam jeszcze pół roku gwarancji. U rzecznika praw konsumenta byłam w sumie 4 razy, napisałam dwa pisma, obdzwoniłam Inspekcję Handlową, Urząd Miasta, pół Warszawy, cały serwis sprzętu i każdy mówił to samo, tylko Pan niski z bródką ze sklepu Avans nadal twierdził, że ( cytuje tego Pana) "gówno mi się należy"! O tak, lepszy niż adwokat! Ogólnie oddając tą sprawę to masy upadłościowej można się zakopać na długie, długie lata i Pan rzecznik odradził mi to posunięcie, bo ani sprzętu, ani pieniążków nie zobaczę. Jedyne rozwiązanie to sprawa w sądzie, którą rozważam. Napisałam również pisma ze skargą na ten sklep do Inspekcji Handlowej w Jeleniej Górze, jak i we Warszawie, bo tam podlegał ten sklep. Sprzęt kosztował mnie 2499zł, także nie są to małe pieniążki i nie są one warte, aby podarować tak nie kompetentnym ludziom, jakimi są pracownicy sklepu Avans znajdującym się przy Ul. Asnyka 24( bolko). Jest to straszne i nie do pomyślenia, że tak na prawdę kupując coś nie możemy dociekać swoich praw, bo zawsze z najdzie się ktoś mądrzejszy, który zawsze wie lepiej niż ludzie wyuczeni w danym kierunku. Szok, szok, szok...