Najbardziej udany sylwester

  • Dobrze oceniany

    U Szwejka potwierdzam! Dno totalne! Właścicielka nie wiedziała nawet ile miejscówek sprzedała. Ludzie przyszli, a tu upss... brak stolika! Obsługa naprędce jakiś tam postawiła, raz tu, potem gdzie indziej, a goście za nim wędrowali. Jedzenie to osobny temat. Cienkie drobiowe parówki nafaszerowane surową cebulą i papryką straszyły na stole. Zjadliwe były jedynie śledzie i... smalec - przebój kulinarny stolika. Dania ciepłe - para wraca z sali tanecznej, a tu na stole dostyga danie ciepłe, podczas gdy ludzie siedzący przy stolikach nadal czekają na podanie. Orkiestra - ciągłe disco polo - usia siusia, sialalala. Lider zespołu skarży się na palarni, że na tak dennej imprezie jeszcze nie był. Mają swój repertuar, ale właścicielka ciągle nakazuje grać biesiadnie, bo ludzie najlepiej się przy tym bawią. Otóż - Pani Właścicielko - Nie! A swój gust muzyczny należałoby zachować dla siebie. W sumie cała impreza była jednym wielkim skokiem na kasę. Ale człowiek całe życie się uczy, tym razem kosztownie. A największy żal, gdy człowiek spodziewał się dobrej zabawy, a spotkało go takie rozczarowanie. Moja noga więcej tam nie postanie.

  • Dobrze oceniany

    Sylwester w Magnolii! Mam nadzieję, że osoba, która wzięła nie swój płaszcz będzie na tyle uczciwa, że zgłosi się do właścicieli Magnolii i zwróci płaszcz.

  • Dobrze oceniany

    W Olimpii jedzenie owszem dobre było i duzo ale grajek - puszczacz do kitu, muzyka koszmar.

  • Dobrze oceniany

    W magnoli było super jeddyny minus to podłoga. Jedzenie bardzo smaczne, muzyka ok. Jak zrobicie parkiet to za rok sie spotkamy. POZDROWIENIA DLA KRÓLA.

  • Dobrze oceniany

    A był ktos w gyrosie w tym roku?

  • Dobrze oceniany

    W Magnolii na Sylwestra było super! :)
    Zabawa i jedzenie 100% pozytyw :)
    Ten kto pisze, że jedzenie było zimne kłamie! Kolacja była letnia, ale tylko dlatego, że organizatorzy czekali na spóżnialskich, dzięki temu było uroczyście, a nie jak w barze mlecznym. Byliśmy również na Andrzejkach i nie było problemu ze śliską podłogą. Może otwieranie okien i szampan przyczynił się do tego. Do zobaczenia na następnej imprezce! :).

  • Dobrze oceniany

    Konkurencja pisze pierdoły. Tam było fajnie i będzie jeszcze lepiej ;) Pozdrawiam wszystkich dotychczasowych imprezowiczów!

  • Dobrze oceniany

    Bardzo fajna imprezka w i-lo.

  • Dobrze oceniany

    Ja byłam w Magnolii. REWELACJA! Ekipa super jakby wszyscy sie znali. Jedzenie smaczne i straszliwie dużo. Nie do przejedzenia. Zespół ok. Nie narzekam na organizatorów. Sala super i nie prawda że woda lała się ze ścian. Ktoś pisze głupoty. Impreza naprawdę udana. Mam nadzieję że nie tylko Andrzejki i Sylwestra będą organizowane ale może najbliższe Walentynki? Chętnie wybierzemy się z ekipą. Pozdrawiam wszystkich z Magnolii.

  • Dobrze oceniany

    Bracia Łuc, ale nie wiem jak nazwali swój zespół, jeden mieszka w Grodźcu a drugi w Bolesławcu chyba na osiedlu kwiatowym. Pan Łuc jest "nowym" sasiadem moich rodzicow-mieszka w Tomaszowie Bol. A nie w Grodzcu ;).

  • Dobrze oceniany

    Faktycznie "Magnolia" robi furorę, a to dzięki właścicielom, którym naprawdę zależy na dobrej opinii (wiem coś o tym). Są to ich początki i myślę że udane. Tak trzymać... do następnego razu ;).

  • Dobrze oceniany

    Panie wielki Muzyku słyszałam, że Pan się zasze podpisuje, a jednak nie! Pana noga na pewno tam nie postanie w Szwejku bo juz nigdy nie zapłace za taką maniane jak Pan pokazał na sylwestra. A do tego zachowywał się Pan karygodnie obrażając moich gości przez mikrofon, gdy zwracali Panu uwagę, ze pan smęci!

  • Dobrze oceniany

    Maniana=jutro, jak pani wielka właścicielka chce komuś zapłacić "za jutro"... ? Asta maniana!

  • Dobrze oceniany

    A jaki zespol grał u szwejka?

  • Dobrze oceniany

    Co do Braci Łuc. Jeden jednak mieszka w Grodźcu, drugi w Tomaszowie (kiedyś w Bolesławcu), na harmoszce w zespole ludowym gra nie ich ojciec tylko wuj, starszy z braci też nieźle wymiata na tym instrumencie - słyszałam na własne uszy. Ich zespół nazywa się "Dynamic", w tym roku grali u nas w Olszanicy na Sylwestra i muszę przyznac że bardzo fajnie. Albo mają bardzo dobry sprzęt, albo potrafią go dobrze zestroić, bo była to pierwsza kapela jaka u nas grała, którą było naprawdę dobrze słychać, nie tylko buczenie - a sala nasza ma fatalną akustykę...