Wkurzona - nie zmienia to faktu że katolik nie stosujący zasad katolickich (a ty do tego sama kwestionujesz je publicznie) - katolikiem byc przestaje.
Bierzmowanie... czy casting
-
Highly rated
-
Highly rated
Kasia. Zostawie inf. - kontakt u K. Gwiazdały.
-
Highly rated
Ja też jestem katoliczką. Moją wiarę opisałam kilka postów wcześniej. Ilu jest ludzi na świecie tyle jest interpretacji wiary. I nikt nie dał nikomu monopolu na uważanie, że tylko jego interpretacja jest najlepsza. Muszę spełniać się w wielu dziedzinach życia, więc moje pasje dzielę na różne rzeczy, aby wciąż sie rozwijać. I nikomu nic do tego, bo mi taki sposób odpowiada. Poświęcanie się w całości religii żarliwie i bezkrytycznie jest chyba fanatyzmem, i jak sie kończy to wiemy, każdy wie, do czego są zdolni islamscy fanatycy. Nie mówię, że Ty taka jesteś, to tylko moja refleksja ogólnie na temat. I wróćmy już do tematu, bo to jest cos co mnie interesuje, naprawdę te rozważania na temat wiary są męczące, bo tak jak napisałam wcześniej, każdy ma do tego inne podejście i można by było sprzeczać sie na ten temat bardzo długo a i tak do niczego by się nie dosżło.
-
Highly rated
Zmienilam nazwisko. K. Gwizdały.
-
Highly rated
Do Ja. "Wkurzona - nie zmienia to faktu że katolik nie stosujący zasad katolickich (a ty do tego sama kwestionujesz je publicznie) - katolikiem byc przestaje" - na szczęście to tylko Ty tak powiedzialeś, bo co sądzi o tym Bóg, to tylko on wie. Ja bynajmniej nie czuje się przez niego opuszczona.
-
Highly rated
Trzeba pamiętać, że rozgrzeszanie siebie a obwinianie innych, to samooszukiwanie sie.
-
Highly rated
No to pamiętaj o tym. Posiadanie własnego zdania jest dla Ciebie obwinianiem innych?
-
Highly rated
Wkurzona... Ja tu nie rozgrzeszam siebie i nie nalezy mylić pojęć. I nie mówię Ci, co Ty masz robić. Trzeba zadac sobie pytanie jaką wartość przedstawia Twoje własne zdanie i wiesz gdzie masz szukać odpowiedzi. „Ja" rozszerzył Ci temat „katolika niepraktykującego".
-
Highly rated
Ja również go rozszerzę, skoro to dla Was takie ważne. Ja uważam że dla Boga przedstawiam większą wartość jako człowiek prawy, który pielęgnuje w sobie te wartości, których ona naucza, niż to, z jaką częstotliwością praktykuję - w Waszym pojęciu tego słowa oczywiście. Myślę, że gdzieś tak ze 30% osób, które choć „praktykują" w Waszym pojęciu tego słowa, nie jest ludźmi prawymi, tak jak chciałby tego Bóg. I dla mnie to jest rzeczą nadrzędną. „Praktyka" oznacza dla mnie coś innego. Dlatego jestem katoliczką, czy Wam się to podoba czy nie.
-
Highly rated
Ps. Dlaczego zarliwość stawiasz na jednej płaszczyźnie z bezkrytycznością? Boisz się zawierzyć Bogu? Boisz sie zawierzyć Miłości? Myślisz, ze straciłabyś kontrolę nad sobą? Nie musisz mi odpowiadać na te pytania.
-
Highly rated
I nie odpowiem. Nie zacytuję tez ani Cladela ani Gide'a. Zacytuję Bogusława Lindę: "Nie chce mi sie z Wami gadac" :D Możecie sobie mówic, że stchórzyłam, czy co tam sobie wymyślicie. Mnie się po prostu nie chce. Ta dyskusja do niczego nie prowadzi, jest czcza. Każdy ma swoje poglądy. Jak ktoś będzie coś wiedział na temat przygotowań do Bierzmowania, to chętnie poczytam.
-
Highly rated
A po co Ci bierzmowanie jak nie jesteś praktykująca?
-
Highly rated
Ale się rozgadaliście, przeczytam wieczorem, a Ty, Kasia, jak chcesz, żebym topór odkopała, to takich wierszyków nie wstawiaj.
-
Highly rated
Lolka, wiedzialem ze mnie troche lubisz. Nie bede wstawial wierszykow.2008-09-17, 07:51Po tych nocnych rozmowach czas na podsumowanie. Co tak przygnebia w tej dyskusji, to nie tyle gloszone credo ile sposob irracjonalny, w jaki ono sie rodzi, objawiajaca sie swiadomie lub nieswiadomie pogarda dla najbardziej zasadniczych wartosci ludzkiej inteligencji. Fideizm, ktory przewija sie w wiekszosci wypowiedzi stal sie dzisiaj rakiem szerzacym spustszenie wewnetrzne we wszystkich niemal doktrynach chocby pozornie najbardziej sobie przeciwstawnych. Fideizm naszej wiary, osmielam sie powiedziec, to znaczy archaizm. W istocie musimy sie strzec, aby nie zatrzec radykalnej roznicy miedzy Stworca a stworzeniem. Roznica ta afirmuje jednak nasz wspoludzial w zyciu boskim, i to mocno.
-
Highly rated
No widzisz, siostro Kasiu, jak dobrze robi pełne poranne wypróżnienie! A na marginesie: z jakiego to podręcznika propedeutyki teologii katolickiej czerpiesz swoje natchnione przemyślenia, które nas tu tak ubogacają?