Show quote Hide quote
A czyja to wina że może nie wrócić do zdrowia? Kogo ty straszysz ojcem? Ojciec już swoje pokazał więc niżej głowe nie nie ma prawa jej podnosić wyżej po tym co zrobił. Tatuś dozę dziecko musiał się pobawić na podjazdach z 8 letnim dzieckiem? A teraz płacz na zbiórkach? Jak zawsze zmieniona kolejność, zamiast najpierw myśleć co się robi to najpierw robi i później myśli. To nie był wypadek to było świadome narażanie zdrowia dziecka przez ojca i wyszło jak wyszło. Dziecka mi szkoda i życzę powrotu do zdrowia, nie jego wina że ma ojca jakiego ma. Będziesz z tym żył człowieku, może inni wyciągną wnioski z tej głupoty zanim będzie za późno. Chociaz wątpię
Wez pod uwage ze rodzice swojego Syna kochaja i to jest dla nich bardzo trudne. I nie szukaj winy i przestan tu pisac swoje madrosci! Bo sa nie na miejscu! Badz czlowiekiem. Wspolczyje sytuacji napewno pomoge i trzymam kciuki. Zablokowac te komentarze! Bo w kazdej kwestii znajduje sie tylu madrych.