Mi gościu ukradł drogiego laptopa. Razem mieszkaliśmy w 1 pokoju na delegacji. Poszedłem na policję podając sprawcę na tacy z jego danymi. Nawet nie pojechali do niego do domu na adres zameldowania. „Gościnia liczy”że znajdą mało wartościowe cenowo hulajnogi, gdzie nie znają sprawcy – jasne.