People, Have Some Mercy and Imagination.…

  • Highly rated
    Anonymous (vk19u) wrote:

    Większość mieszkańców rynku , ulic Sierpnia 80 , Asnyka i Bielska mieszka tam dłużej niż trwa ten beznadziejny spęd sponsorowany przez miasto. Pseudo bractwo ceramiczne nie istnieje w żadnym rejestrze jaki instytucja kulturowa. Więc dlaczego jest sponsorowane przez miasto z naszych podatków

    Show quote

    A co odczułaś ze ci brakuje w kieszeni czy boli cie to?
    Z twoich podatków zbudowany został basen dla dzieci.
    Masz z tym problem?
    Z twoich podatków madki mają 800plus
    Jakoś nie widzę twojego płaczu o to

  • Highly rated
    Anonymous (AFINb9) wrote:

    Od 1994 roku,domyślam się,że nie było Cię na świecie jeszcze wtedy jak domniemuje z poziomu a ludzie mieszkają tutaj w centrum po 50 czy 60 lat.Szkoda gadać z takim poziomem jak ty

    Show quote

    Ludzie po 60lat maja kulturę i uczestniczą w świecie ceramiki. Borowiku

  • Highly rated

    Ceramika Lady Blue obok swojego stanowiska postawiła pojemnik z wodą dla psiaków:)

  • Highly rated

    Basen dla dzieci zbudowany a reszta gdzie ma pływacki w brodzikach ! Za nasza kasę zbudowany lesny Potok to zamknięty. Ciekawe kto kupi ? Ale jeszcze trzeba poczekać to zarosnie i taniej sie sprzeda krepnicy nie ma żwirownia nic zgroza

  • Highly rated
    Anonymous (A4XJwQ) wrote:

    Typowa kobieta której sie wydaje ze piesek to całe zycie.
    Nie przejmuje sie twoim wpisem ponieważ obecnie kobiety maja poprzestawiane w głowach

    Show quote

    Strasznie mi ciebie żal i okrutnie ci współczuję… musisz byc ubogim emocjonalnie i upośledzonym intelektualnie człowiekiem. Przykro mi, trzymaj się jakoś….

  • Highly rated
    Anonymous (ekhq53) wrote:

    Miejsce psa jest w budzie. Przeważnie na łańcuchu.
    A miejsce autora tekstu w szpitalu na oddziale dla psychichicznochorych

    Show quote

    A twoje miejsce jest na intelektualnym wysypisku humanoidalny odpadzie

  • Highly rated
    Monika (ej7k1P) wrote:

    Strasznie mi ciebie żal i okrutnie ci współczuję… musisz byc ubogim emocjonalnie i upośledzonym intelektualnie człowiekiem. Przykro mi, trzymaj się jakoś….

    Show quote

    Trzymam sie.
    Współczuję chłopakowi o ile go masz.
    Bo musi z takim debilem jak ty żyć.

  • Highly rated

    To są zwykli nie myślący psiarze. Jedna z bardziej nielubianych części społeczeństwa. Normalny człowiek to by zabrał psa tam gdzie chłodniej i trochę cienia .

  • Highly rated
    Anonymous (qfwSY) wrote:

    Tak pati wyjaśnisz wszystkich a nie... Czekaj chlopaka wyślesz

    Show quote

    Na ciebie to by wystarczyło nasłać wątłą 17latke

  • Highly rated

    W takie dni trzeba bardzo uważać na psie łapki. Przy tak rozgrzanej nawierzchni mogą być poparzenia. Jeśli Ty nie możesz wytrzymać bosą stopą na asfalcie to pies też.

  • Highly rated

    Ale bym… niestety znam konsekwencje

  • Highly rated
    Anonymous (qfwSY) wrote:

    Trzymam sie.
    Współczuję chłopakowi o ile go masz.
    Bo musi z takim debilem jak ty żyć.

    Show quote

    Mam 3 dziewczyny. I mózg, którego ty chyba nie posiadasz

  • Highly rated
    Pati (ALxJej) wrote:

    Na ciebie to by wystarczyło nasłać wątłą 17latke

    Show quote

    Smutne

  • Highly rated
    X (AFINb9) wrote:

    Centrum miasta to nie jest miejsce na takie imprezy

    Show quote

    Pełna zgoda ale też nie powinno być spacerniakiem(zwłaszcza w taki upał) dla psów.

  • Highly rated
    Anonymous (vk19u) wrote:

    Większość mieszkańców rynku , ulic Sierpnia 80 , Asnyka i Bielska mieszka tam dłużej niż trwa ten beznadziejny spęd sponsorowany przez miasto. Pseudo bractwo ceramiczne nie istnieje w żadnym rejestrze jaki instytucja kulturowa. Więc dlaczego jest sponsorowane przez miasto z naszych podatków

    Show quote

    Finansowaniem nigdzie nie zgłoszonej instytucji pana Rutyny powinna się zająć prokuratura. I rozliczyć rządzącego miastem za marnotrawstwo publicznych pieniedzy

Add comment

By posting, you accept the terms and conditions and privacy policy. To use a permanent signature, log in.