Nie otwieraj ust bo formalina zajezdza
Was it really the most atmospheric venue…
-
Highly rated
Senior (vrIZC) wrote:
Show quoteDbaj lepiej o to, żebyś ty też miał co opowiadać. Może się okazać że niedługo zapomnisz jakie imię twe.
-
Highly rated
To nie miejsce nadawało uroku ,tylko ludzie którzy tam przebywali ,teraz młodzież wogule niechodzi do knajp ,wola pic na ławkach, albo na samochodach na parkingu,przed pegazem była obok arietka też super miejsce
-
Highly rated
Takiego włodarza mamy, co wszystko co sensowne zamyka albo betonuje. W miejscach gdzie miały być domki stawia bloki. W miejscach gdzie miały być działki na przemysł, stawia wieżowce. Wszędzie beton, kostka, wycięte drzewa i parkomaty.
-
Highly rated
Anonymous (hjceR) wrote:
Show quoteNie otwieraj ust bo formalina zajezdza
Kto głupi jest?
-
Highly rated
Absolutnie i bezapelacyjnie. Lepszego miejsca nie było, nie ma i nie będzie.
-
Highly rated
Legenda.Najlepsze imprezy to właśnie w Pegazie były,wielka szkoda że zlikwidowali.
-
Highly rated
Teraz wszyscy chcą zarabiać a miasto przede wszystkim. Wybraliśmy bandę staruchów i nierobów. Jak zorganizują jakiś koncert to mało kto o nim wie bo boją się żeby nie było dużo sprzątania lub żeby impreza nie zrobiła się masowa. Nic się nie dzieję dla młodzieży. Nie mają gdzie się spotykać. Przeganiają ich ogrodzili skate park i zamykają na noc. Nie ma żadnego klubu żeby mogli się tam spotykać. Chcą żeby rodziły się dzieci a potem wszystko jest dla nich i dla rodziców do dupy. Zaje…ście drogie żłobki i przedszkola itd.
Ktoś napisał tylko ceramika ale dla nich też miasto zrobiło zajebista konkurencje. Nie widzicie jak sprzedają ceramikę w BOK MCC zamiast odsyłać do firm na zakupy? Miasto zrobiło warsztaty ceramiczne w muzeum następna konkurencja dla firm. Jadą na ich ciężkiej pracy i kradną pomysły. Cały rok ludzie zapierd…ją a Car bryluje w Święto Ceramiki i każe im jeszcze za stoiska płacić. Dla mnie to skur…stwo i hamstwo! -
Highly rated
Dla mnie Pegaz gdzie zdarzało mi się bywać to był lokal pozbawiony duszy. Pod koniec lat sześćdziesiątych lokalami w Bolesławcu, które cieszyły się dużą frekwencją były Toscano, Pod Aniołkiem, Klub NOT. Meksyk - Centralna. Były też lokale specyficzne min. Zacisze na 1 Maja, Bar w byłym hotelu Piast przy ul. Kościelnej (wylot z Rynku). W zaciszu zbierała się tzw. klasa robotnicza gdzie do "sety" obowiązkowy był kotlet mielony, śledź lub jajko na twardo. Wypijano też tam przy wysokich stołach z blatami z lastriko, przecierane szmatą, duże ilości piwa. Duża ilość dymu w powietrzu z palonych tam papierosów i gwar rozmów czyniły odpowiedni klimat tego lokalu.
-
Highly rated
Anonymous (whB1i) wrote:
Show quotekomu przeszkadzało to miejsce???????????????? nie ma już żadnego fajnego lokalu w miescie, nie ma dyskoteki, miasto umiera
Jest pod Carfurem tam sie zbiera mlodzierz bo nie ma sie w tym miescie gdzie podziac
-
Highly rated
Było to fajne miejsce. Jak wiele innych, których też już nie ma. Pozostały wspomnienia i trochę żalu, tęsknoty.
-
Highly rated
Najlepszy lokal który istniał w Bolcu, no może jeszcze "Meksyk" ale to dawne dzieje, klimat, atmosfera, szef, no i te naleśniki. U Marka chyba przewagę zdobyła dusza artysty, tylko czy trzeba było likwidować lokal.
-
Highly rated
Meksyku nic nie przebije.
Można było"przytanczyć",wypić, coś wyrwać,dać komuś w mordę,ew.samemu oberwać.
Oǰ łza się w oku kręci. -
Highly rated
Tam był na prawdę klimat
-
Highly rated
Było super. Te naleśniki, które.robila Dorota, piwko od Agatki i szef Marek. Pozdrawiam Was serdecznie. Świetnie wspomnienia. Świetni ludzie i super miejsce. Był klimat. I jak się siedziało na olimpie. Mi osobiście brakuje tego miejsca.
-
Highly rated
Był też Prinjawor i te wszystkie miejsca, które wymieniliście. Lata 70-te, 80-te, to najlepsze czasy, było gdzie się spotykać, tańczyć i się bawić. Często ze szkół wyjeżdżaliśmy do opery i teatru we Wrocławiu. Czy teraz chociaż raz na 3 m-ce jeździ młodzież szkolna na zorganizowane wycieczki ? Nasze miasto faktycznie zamiera. Nie ma też gdzie gości zaprosić. Domówki zrobiły się za to popularne, i tak w domach dziczejemy.