Trzeba było kundla pilnować, jak miał pomóc? Przejechać go jeszcze tylną osią. To ewentualny właściciel powinien zapłacić za szkody.
He Hit a Dog and Fled. “He Didn’t Stop o…
-
Highly rated
-
Highly rated
Ezt (ej7LEz) wrote:
Show quoteTrzeba było kundla pilnować, jak miał pomóc? Przejechać go jeszcze tylną osią. To ewentualny właściciel powinien zapłacić za szkody.
Lol, ale debil jesteś...
-
Highly rated
Bo te Yorki to gupie jak but z lewej nogi ,nie uważają na drodze
-
Highly rated
Dobrze że chociaż zauważyłeś że to ty odpowiadasz za swoje zwierzę,a co do udzielenia pomocy to co ty założyłeś że ten kierman to był hirurg-weterynaryjny?Zwierzaka szkoda,ale powinieneś się liczyć nawet z tym że możesz być pozwany o pokrycie kosztów naprawy uszkodzeń w aucie,jeżeli takie wystąpiły.
-
Highly rated
Anonymous (An27pu) wrote:
Show quoteLol, ale debil jesteś...
Co debil? Dobrze prawo,ściga kierowcę żeby gościa karać a sam jak podda się karze za niedopilnowanie psa?
-
Highly rated
Anonymous (hjcg4) wrote:
Show quoteCo debil? Dobrze prawo,ściga kierowcę żeby gościa karać a sam jak podda się karze za niedopilnowanie psa?
Miało być dobrze prawi
-
Highly rated
Anonymous (qnPo7) wrote:
Show quoteDobrze że chociaż zauważyłeś że to ty odpowiadasz za swoje zwierzę,a co do udzielenia pomocy to co ty założyłeś że ten kierman to był hirurg-weterynaryjny?Zwierzaka szkoda,ale powinieneś się liczyć nawet z tym że możesz być pozwany o pokrycie kosztów naprawy uszkodzeń w aucie,jeżeli takie wystąpiły.
Dokładnie!
-
Highly rated
Ezt (ej7LEz) wrote:
Show quoteTrzeba było kundla pilnować, jak miał pomóc? Przejechać go jeszcze tylną osią. To ewentualny właściciel powinien zapłacić za szkody.
Głupi jesteś
-
Highly rated
Myślę że nawet nie wiem co robić w takich sytuacjach? Dzwonić na 112? Szukać po wsi właściciela? Nie mam zwierzaków więc nawet nie wiem gdzie w mieście jest jakiś weterynarz.. a i pytanie czy ten co po weterynarza dzwoni to musi zapłacić? Bo już na pewno nie wyobrażam sobie sytuacji że wzięłabym takiego zwierzaka do auta. Raz że nie wiadomo czy nie zrobi się agresywny, a dwa czy właściciel, który o niego nie zadbał zapłaci mi za zabrudzoną tapicerkę? Może przy okazji tematu ktoś coś podpowie jak się zachowywać w takiej sytuacji. Myślę, że ten co potracił tego zwierzaka też nie wiedział jak zareagować.
-
Highly rated
Pilnuj fafika.
-
Highly rated
Ale wy wszyscy swieto(...)liwi.
A żeby Wam kiedyś spierdzielil pies przez może chociażby szparę w ogrodzeniu i walnął go samochód i pojechał. Ciekawe do kogo będziecie mieli wtedy żal.
Prawo mówi że bez względu czy to człowiek czy zwierzę kierowca ma obowiązek się zatrzymać i wezwać odpowiednie służby. Nie raz byłam świadkiem jak ktoś uderzył :sarnę, kota, psa, wysiadł i wywalil do rowu lub odjechal a potem ja ganiamy ze służbami aby zwierzę uratować lub zutylizować jak i również szukaliśmy sprawcy. Nie są bezkarni.
Zwierzę ma wieksze serce niż tacy ludzie jak wy. -
Highly rated
bo psa sie trzyma na smyczy. Sam widze, jak ludzie chodza z psami bez smyczy a potem płacz. a często też nawet jak jest smycz to prowadza na długiej przy krawezniku a potem placz.
-
Highly rated
sss (AE4umM) wrote:
Show quoteMyślę że nawet nie wiem co robić w takich sytuacjach? Dzwonić na 112? Szukać po wsi właściciela? Nie mam zwierzaków więc nawet nie wiem gdzie w mieście jest jakiś weterynarz.. a i pytanie czy ten co po weterynarza dzwoni to musi zapłacić? Bo już na pewno nie wyobrażam sobie sytuacji że wzięłabym takiego zwierzaka do auta. Raz że nie wiadomo czy nie zrobi się agresywny, a dwa czy właściciel, który o niego nie zadbał zapłaci mi za zabrudzoną tapicerkę? Może przy okazji tematu ktoś coś podpowie jak się zachowywać w takiej sytuacji. Myślę, że ten co potracił tego zwierzaka też nie wiedział jak zareagować.
Dokładnie
-
Highly rated
Dzwonisz na 112, policja powiadamia weterynarza który ma podpisaną umowę z gminami. Do każdego zwierzęcia jest obowiązek prawny wezwać pomoc, nawet do zwierzyny dzikiej.
-
Highly rated