Truck Lands in a Ditch in Wilczy Las

  • Highly rated
    Piękny Lolo (ANucNl) wrote:

    Następny bałwan się wypowiada bo przecież jest anonimowy.
    Odpier...lić się od PSP czy OSP bo Ci odważni ludzie w większości przypadków są pierwsi na miejscu zdarzeń i niosą największą pomoc poszkodowanym i pokrzywdzonym.
    Ciekawe czy by wypisywali takie bzdury na temat strażaków jak by stał na drodze jeden pacan z drugim i widział uwięzioną swoją rodzinę, matkę, ojca, dziecko w palącym się aucie. Ciekawe czy wtedy durnie by komentowali ilość jednostek czy sposób działania ratowników.....
    Szkoda słów....

    Show quote

    Ty lolo umiesz czytać ? Czy ja tam postawiłem się w wypowiedzi przeciw, czy ZA strażakami?
    Wytłumaczyłem idiocie wyżej co miał problem ze zrozumieniem czemu jedzie tyle wozów i jeszcze tworzył sobie gość teorie spiskowe..
    przeczytaj jeszcze raz. Trochę chaotycznie to napisałem ale sens jest.

  • Highly rated
    Anonymous (e3JsuL) wrote:

    Nie zdążył w sobotę do lidla ram pam pam pam

    Show quote

    Leżę:)))))

  • Highly rated
    Ja pierdle . (ALlaWK) wrote:

    Ty lolo umiesz czytać ? Czy ja tam postawiłem się w wypowiedzi przeciw, czy ZA strażakami?
    Wytłumaczyłem idiocie wyżej co miał problem ze zrozumieniem czemu jedzie tyle wozów i jeszcze tworzył sobie gość teorie spiskowe..
    przeczytaj jeszcze raz. Trochę chaotycznie to napisałem ale sens jest.

    Show quote

    Ja bardzo Cię przepraszam, może źle kliknąłem. Chciałem się dołączyć do Twojej wypowiedzi i popierałem Cię. Twoja wypowiedź jest ok...
    Pisałem to do krytykujących...
    Też jestem za

  • Highly rated
    Piękny Lolo (ANucNl) wrote:

    Ja bardzo Cię przepraszam, może źle kliknąłem. Chciałem się dołączyć do Twojej wypowiedzi i popierałem Cię. Twoja wypowiedź jest ok...
    Pisałem to do krytykujących...
    Też jestem za

    Show quote

    No i cacy . Wszystkiego dobrego lolo :D

Add comment

By posting, you accept the terms and conditions and privacy policy. To use a permanent signature, log in.