Kiedys wzywalem policje do potraconej sarny kiedy przyjechali powiedzieli aby nastepnym razem nie dzwonic ze jak padnie to lisy zjedzą.... To teraz nie dzwonie....
Deer Hit by a Car on a Road in Łąka. Wha…
-
Highly rated
-
Highly rated
Ass (e3Jujn) wrote:
Show quoteKiedys wzywalem policje do potraconej sarny kiedy przyjechali powiedzieli aby nastepnym razem nie dzwonic ze jak padnie to lisy zjedzą.... To teraz nie dzwonie....
To źle zrobiłeś. Trzeba zadzwonić na 112. Zostaną powiadomione odpowiednie służby, które posprzątają zwierzę,żeby nikomu innemu nic się nie stało. Policja przyjedzie zrobić tylko notatkę.
-
Highly rated
Mama (hjJzY) wrote:
Show quoteTo źle zrobiłeś. Trzeba zadzwonić na 112. Zostaną powiadomione odpowiednie służby, które posprzątają zwierzę,żeby nikomu innemu nic się nie stało. Policja przyjedzie zrobić tylko notatkę.
I tak zrobilem dzwonilem na 122 i tak to sie kończylo ze policja jak przyjechala to taki byl tego efekt...
-
Highly rated
Ass (vZqBy) wrote:
Show quoteI tak zrobilem dzwonilem na 122 i tak to sie kończylo ze policja jak przyjechala to taki byl tego efekt...
Trzeba było zadzwonić na 112. ;)
-
Highly rated
przekierowali z 122 na 112
-
Highly rated
Zatrzymać się i ... wziąć na obiad.
-
Highly rated
A kto zapłaci za zniszczony są samochód sarna
-
Highly rated
Aaaaa (qW95h) wrote:
Show quoteA kto zapłaci za zniszczony są samochód sarna
Sam zaplacisz jesli nie masz AC, jedyna szansa na odszkodowanie jest, jeśli sarna wbiegla by ppd auto w trakcie trwania nagonki przy polowaniu, wtedy mozna się sadzic z kołem łowieckim.
-
Highly rated
Trzeba wezwać strażaków aby przyjechali ,usunęli z drogi i pocięli na półtusze
-
Highly rated
Kiedyś dzwonie sobie w sprawie uwięzionej sarny na terenie jednych z Boleslawieckich firm. Biedaczka w jakiś dziwny sposób dostała się, ale już wyjść nie potrafiła. Wstępne próby wygnania jej groziły, że Sarna zrani się o ogrodzenie. Więc zaniechaliśmy tego. Mylę, że co jak co... Ale 112 musi pomóc. No to dzwonie... Przedstawiam sprawę co i jak gdzie... super obiecują pomóc... czekajcie będzie dobrze.... no to czekamy.... czekamy.... czekamy... dalej czekamy... no ok ile można... dzwonie jeszcze raz... a tam informują, że zgłoszenie zostało przyjęte i skierowane do realizacji dla Policji. Dalsze info już na Policję dzwonić. No to się zaczęło wesoło. Dzwonie (odbiera mój ulubiony oficer P. Kwiatko ;-) wedle którego, Policja chyba nie może nic, bo nawet do pijany kierowca to nie powód do wysłania Patrolu) szybko wyjaśniam o co chodzi i pytam kiedy mniej więcej można oczekiwać patrolu....
-ŻADEN PATROL ! Policja nie jest od Saren, Jeleni itd. Musimy radzić sobie sami.
-Dziękuję Miłego dnia...