Trzeba się domyślać gdzie i kiedy było to spotkanie bo w artykule o tym ani słowa.Trochę więcej rzetelności dziennikarskiej by się przydało.
People with disabilities look forward to…
-
Highly rated
-
Highly ratedWolę życzliwość od Twojej rzetelności
-
Highly rated
fałsz nr 1
-
Highly rated
fałsz nr 2
-
Highly rated
To nie było spotkanie "opłatek" integracyjny, to była WYŻERKA ZA DARMO !!!!!
Po prostu chamstwo i żenada. Kto to widział, żeby ludzie pełnosprawni, sami nie mogli sobie wziąć kanapki o 1m dalej leżącej na półmisku, tylko każą wolontariuszom "podać" sobie, bo ciężko im zadek podnieść, a ponadto kupę jedzenia wynoszone w reklamówkach do domu. Powtórzę jeszcze raz CHAMSTWO. -
Highly ratedMi się też to nie podoba (piszę o zdjeciach z bobrzan "komunijnych" zatytułowanych przez czytelnika "fałsz"), ale skoncentrowałam się na tych, dla których tak naprawdę był ten opłatek. Nie robiłam zdjęć ani Rusowi, ani innym "dostojnikom" podczas komunii, ale Marcin Marczewski z Benkiem Łętowskim mogą mieć inny obiektyw, "obiektywnie" nastawiony na takie obrazki :) Pozdrawiam
-
Highly ratedAnonymous (AE7FiG) wrote:
Show quoteTo nie było spotkanie "opłatek" integracyjny, to była WYŻERKA ZA DARMO !!!!!
Po prostu chamstwo i żenada. Kto to widział, żeby ludzie pełnosprawni, sami nie mogli sobie wziąć kanapki o 1m dalej leżącej na półmisku, tylko każą wolontariuszom "podać" sobie, bo ciężko im zadek podnieść, a ponadto kupę jedzenia wynoszone w reklamówkach do domu. Powtórzę jeszcze raz CHAMSTWO.Chamstwem jest też twój wpis. Jak już o chamstwie mowa. Idea opłatka integracyjnego jest zupełnie inna. Nie chodzi o jedzenie, nie chodzi o zdecydowanie katolicki wydźwięk spotkania (jakby już niepełnosprawny nie mógł być innej wiary lub być niereligijny w świeckim państwie, co mnie razi). Chodzi o zobaczenie i docenienie osób niepełnosprawnych i ugoszczenie ich po królewsku, z doniesieniem kanapki do stolika, mimo, że można po nią sięgnąć. Niepełnosprawne osoby mają trudny los, nikt ich nie rozpieszcza i ten jeden, jedyny raz w roku wszystko jest dla nich. Wspaniała msza odprawiona przez wysokich dostojników kościelnych, obsługa kelnerska, koncert.
I to się liczy. A to, że jedzenie zabrano, by się nie zmarnowało, to bardzo gospodarskie zachowanie. -
Highly rated
grażyna wrote:
Show quoteChamstwem jest też twój wpis. Jak już o chamstwie mowa. Idea opłatka integracyjnego jest zupełnie inna. Nie chodzi o jedzenie, nie chodzi o zdecydowanie katolicki wydźwięk spotkania (jakby już niepełnosprawny nie mógł być innej wiary lub być niereligijny w świeckim państwie, co mnie razi). Chodzi o zobaczenie i docenienie osób niepełnosprawnych i ugoszczenie ich po królewsku, z doniesieniem kanapki do stolika, mimo, że można po nią sięgnąć. Niepełnosprawne osoby mają trudny los, nikt ich nie rozpieszcza i ten jeden, jedyny raz w roku wszystko jest dla nich. Wspaniała msza odprawiona przez wysokich dostojników kościelnych, obsługa kelnerska, koncert.
I to się liczy. A to, że jedzenie zabrano, by się nie zmarnowało, to bardzo gospodarskie zachowanie.Czytaj ze zrozumieniem.
Nie piszę o ludziach nie pełnosprawnych, tylko wręcz przeciwnie!!!!
Nie mam żadnych przeciwwskazań do takich spotkań dla osób faktycznie "chorych", co tam robili inni darmozjady????
Osobiście jestem za tym, aby takie spotkania się odbywały w celu integracji społecznej. -
Highly ratedPełna zgoda i mi się przydarzył błąd. Przepraszam bardzo, przeczytałam bez zrozumienia. Niefajnie wyszło z mojej strony.
-
Highly rated
Anonymous (AE7FiG) wrote:
Show quoteTo nie było spotkanie "opłatek" integracyjny, to była WYŻERKA ZA DARMO !!!!!
Po prostu chamstwo i żenada. Kto to widział, żeby ludzie pełnosprawni, sami nie mogli sobie wziąć kanapki o 1m dalej leżącej na półmisku, tylko każą wolontariuszom "podać" sobie, bo ciężko im zadek podnieść, a ponadto kupę jedzenia wynoszone w reklamówkach do domu. Powtórzę jeszcze raz CHAMSTWO.Nie rozumiem tego "tekstu" - intencji autora.
Jeżeli było to spotkanie integracyjne to uczestnicy - "sprawni" i niepełnosprawni - powinni być traktowani identycznie. Pewnie taki był zamysł organizatorów.
Jeżeli obsługa była "kelnerska" to dotyczyła jednych i drugich. Sam miałbym zastrzeżenie do osób szwendających się między uczestnikami/stolikami.Co to znaczy: "to była WYŻERKA ZA DARMO !!!!!" - jaka miała być. Niepełnosprawni mieli konsumować a pozostali uczestnicy powinni się tylko przyglądać?
"a ponadto kupę jedzenia wynoszone w reklamówkach do domu." - kradli?
Może organizatorzy tak to zaplanowali.