Truck driver killed on the A4

  • Highly rated
    Anonymous (A81uu6) wrote:

    Jeżdżą po 20 godzin a na postojach kupują wódę i piwo

    Show quote

    a Ciebie nie częstują.

  • Highly rated

    Chyba właśnie czestuja bo jak czytam komentarze to mam wrażenie że albo pijani albo nacpani...

  • Highly rated

    :(:(:(

  • Highly rated

    Przykro czytać te bzdurne komentarze ,żadnego szacunku dla człowieka ,rodziny i ludzi ,którzy pracują a nie stoją pod budką z piwem lub siedzą przy komputerze, by takie bzdury wypisywać.Kondolencje dla rodziny i szacunek dla wszystkich myślących kierowców.

  • Highly rated
    Anonymous (AE71ft) wrote:

    Tiry Tirami jeżdżą i będą jeździć. Jak już ktoś pisał gdyby nie tak zwane TIRY bo to nie są TIRY tylko ewentualnie samochód ciężarowy bądź zespół pojazdów nic by w sklepach nie było. Wystarczy na 3 dni zatrzymać wszystkie ciężarówki w Europie i mamy anarchie jak na filmach katastroficznych. A za ten tragiczny wypadek powinien ponieść nasz rząd. Brak infrastruktury co z tego że autostrada ale nie działa żaden system który pomaga kierowcom. Np na zachodzie Europy działa w nawigacjach system TMC które ostrzega o niebezpieczeństwach na drodze każdej nie tylko autostradzie. Na miejscu była służba drogowa wiec u Niemców w nawigacji już by się pojawił komunikat ponadto w każdym radiu regionalnym przerywane są charakterystycznym sygnałem piosenki i inne programy natychmiast podając co i gdzie się dzieje. A u nas kupiłem auto z wbudowaną nawigacją która właśnie ostrzega zaleca zmianę trasy itp ale mogę sobie to wsadzić w buty bo nie działa może taka duperela uratowałaby dzisiaj człowiekowi życie a tak nic.

    Show quote

    Ten rząd jest dopiero 6 miesięcy, a ta pseudoautostrada ma zaledwie 2 pasy.

  • Highly rated
    Anonymous (ANyWAB) wrote:

    ... oj jakby tak stanęły te samochody ciężarowe na jakiś czas, przekonalibyście się co to tak naprawdę znaczy ... praktycznie wszystko co nas otacza jest właśnie dzięki kierowcom ciężarówek, to oni przewożą to wszystko, ale niestety pełno jest wokół osłów, którzy tego nie rozumieją i chyba już nie zrozumieją. Trochę szacunku dla tych ludzi się należy, a nie tylko wyzywanie ich ciągłe narzekanie ...

    Show quote

    Dawniej tą niby autostradą przejechały przez godzinę 3 ciężarówki i jakoś nikt z głodu nie umarł.

  • Highly rated
    Anonymous (ANyWgK) wrote:

    Dawniej tą niby autostradą przejechały przez godzinę 3 ciężarówki i jakoś nikt z głodu nie umarł.

    Show quote

    Może cofnij się do średniowiecza ... albo lepiej do epoki kamienia łupanego.

  • Highly rated

    A od kiedy my na TY ?

  • Highly rated

    Brawa dla strażaków, z ponad pol godz wycinali gościa. Zeby

  • Highly rated

    Gdyby nie Piotrki z Tirów to 99% prostytutek byłoby bez pracy! Szanujmy ich!

  • Highly rated

    A czemu Piotrki czyżby ktoś jakiegoś Piotra nie lubil

  • Highly rated

    Ludzie co Wy wypisujecie! Tylko kierowca , który pracuje w zawodzie jest w stanie zrozumieć całą sytuację. Zapytajcie ilu na 100 miało wypadek, ilu zdarzyło się przysnąć za kierownicą.?
    Niestety to wszystko wpisane jest w ryzyko zawodowe. Szczerze współczuję Rodzinie zmarłego, ale również i Temu, który przeżył. Skutki tego co się wydarzyło, są dla Niego największą karą. Wszystko w rękach Boga. To On zadecydował, o Waszej drodze życia.Nie poddawaj się , Zycie musi się toczyć dalej. A jak ktoś ma zamiar oceniać nie znając sytuacji to niech się zatrudni jako kierowca TIR-a i pojeździ, to zobaczy jaki to "kawałek chleba"

  • Highly rated

    Pisałem już na innym portalu: kierowco! widzisz,że pas awaryjny zajęty,że ktoś coś naprawia,czy chodzi wokół samochodu-przejedż na lewy pas,umożliwij koledze bezpieczną naprawę,a nie śmigaj koło niego,że mało go wiatr nie porwie.A gdybyś to ty miał jakąś awarię i musiał na awaryjnym pasie naprawiać? To się nazywa kultura i bezpieczeństwo na drodze.

  • Highly rated

    Tiry na tory!
    Jedego mniej..

Add comment

By posting, you accept the terms and conditions and privacy policy. To use a permanent signature, log in.