Magda Gessler’s Kitchen Revolutions in B…

  • Highly rated
    Anonymous (e3JuET) wrote:

    No pewnie. A Trupek na Gdanskiej ? Zacisze ? Gimby nie pamietajo :).

    Show quote

    he he he a Kiełbik, Barbórkę czy Picolo :)
    Tego nawet Wy nie pamiętacie, o Centralnej nie wspomnę. A może pamiętacie Meksyk ;) ?

  • Highly rated

    Nie chciałbym jeść niczego co przygotuje P. gessler. Za dużo czasu zabrałoby mi sprawdzanie czy w potrawie nie ma włosów. Tfuj!

  • Highly rated

    nie wiem jak teraz ale kiedyś była płatna toaleta w knajpie. porażka. zawsze omijałam to miejsce...

  • Highly rated
    Anonymous (vrYya) wrote:

    he he he a Kiełbik, Barbórkę czy Picolo :)
    Tego nawet Wy nie pamiętacie, o Centralnej nie wspomnę. A może pamiętacie Meksyk ;) ?

    Show quote

    Pamiętam "Meksyk"-nieoficjalna nazwa Centralnej (kto pamięta dlaczego "Meksyk"?) Piękna niegdyś stylowa restauracja z codziennymi dancingami, dziś jednak sprofanowana urządzeniem tam placówki handlowej.

  • Highly rated

    NIECH WŁAŚCICIELE ZACZNĄ TRAKTOWAĆ PRACOWNIKÓW JAK LUDZI .A NIESTETY TRAKTUJĄ JAK SMIECI I NIE PŁACĄ A W SEZONIE LETNIM WYKORZYSTUJĄ I NIE PŁACĄ ZA WYKONANĄ PRACE A PRACUJE SIĘ OD RANA DO NOCY ;

  • Highly rated

    Kilkanaście lat temu najlepszy lokal w mieście, było gustownie, smacznie, kurtuazyjnie. Kelnerzy obniżają poziom tego lokalu.

  • Highly rated
    Anonymous (Ak5zk6) wrote:

    Kilkanaście lat temu najlepszy lokal w mieście, było gustownie, smacznie, kurtuazyjnie. Kelnerzy obniżają poziom tego lokalu.

    Show quote

    Jaka płaca taka praca, nie płacą wręcz obrażają się jak człowiek chce swoje pieniądze to obsługa się nie stara bo i po co

  • Highly rated

    Nie zachwyca, nie przyciąga, nie ma nieba w gębie. Beznadziejne lane piwo, obsługa wiele pozostawia do życzenia tak samo jak jedzenie serwowane przez kucharza. Godziny otwarcia i wypraszanie klientów z lokalu po 22. Szefowa niezbyt interesuje się klientami i nie tworzy miłej atmosfery w lokalu. Wystrój... no cóż... nie zachwyca, blaszany sufit, szaro buro i ponuro, pamiętam ogródek piwny w środku zimy. Odnosi się wrażenie że od kilku lat na siłę usiłują zrobić restaurację z czegoś co restauracją nie jest. Jeszcze 5 lat temu pamiętam jak w Aniołku na weekend ciężko było o wolne miejsce, ale wtedy był inny klimat i inna obsługa, chociaż jedzenie wiele pozostawało do życzenia tj np cały ząbek czosnku w sosie. Fajny klimat był w Piekiełku, miła obsługa, piwo butelkowe.

  • Highly rated

    Najbezpieczniejsze piwo w knajpie to piwo butelkowe!

  • Highly rated

    Reaktywować Zacisze.Mikrus, Zajazd,Boska. Prnjavor to już była nieco wyższa liga. Ktoś pamięta jak nazywał się bar w Bolko ? Znajdował się w tej części gdzie obecnie jest shell. Na Jeleniogórskiej (dzisiejszy sklep meblowy Hubert) też była jakaś mordownia.

  • Highly rated
    Anonymous (AtPxMy) wrote:

    Reaktywować Zacisze.Mikrus, Zajazd,Boska. Prnjavor to już była nieco wyższa liga. Ktoś pamięta jak nazywał się bar w Bolko ? Znajdował się w tej części gdzie obecnie jest shell. Na Jeleniogórskiej (dzisiejszy sklep meblowy Hubert) też była jakaś mordownia.

    Show quote

    Wspomniany bar nazywał się Grill. Tak po prostu. Niektórzy nazywali to miejsce geringiem. Potem była tam Brytania.

  • Highly rated

    Dajcie spokój z tą kurną dziwię się , że ludzie tam jedzą byłam raz wszystko śmierdzi starym olejem ismakuje tak samo ,a po wyjściu trzeba od razu prać cikuchy ponieważ śmierdzi się jak stara frytka lub nasiąknięty starym olejem placek. Może w końcu będzie można coś zjeść w rynku i zprosić kogoś na dobre jedzenie ( przynajmniej przez miesiąc)

  • Highly rated

    ja w aniołku oświadczyłem się zonie i jestem z nią już 15 lat ale do aniołka nie wróciłem nigdy w tym roku byliśmy w paryskiej super klimat kolacja poezja i miła obsługa brawo

  • Highly rated

    Kawy można napić się w każdej bolesławieckiej pizzerni. Mam pytanie do zorientowanych czy w Bolesławcu jest jakaś prawdziwa kawiarnia, w której nie czując zapachów pizzy, golonek pierogów i innych wytworów kuchennych można posiedzieć przy kawie, lampce wina, zjeść ciasto lub dobry deser? Kilka lat już tutaj przebywam ale takiego lokalu nigdzie nie napotkałem.

  • Highly rated
    Anonymous (AtPxat) wrote:

    Kawy można napić się w każdej bolesławieckiej pizzerni. Mam pytanie do zorientowanych czy w Bolesławcu jest jakaś prawdziwa kawiarnia, w której nie czując zapachów pizzy, golonek pierogów i innych wytworów kuchennych można posiedzieć przy kawie, lampce wina, zjeść ciasto lub dobry deser? Kilka lat już tutaj przebywam ale takiego lokalu nigdzie nie napotkałem.

    Show quote

    W rynku jest kawiarnia koło Bramy Piastowskiej

Add comment

By posting, you accept the terms and conditions and privacy policy. To use a permanent signature, log in.