Istnieje postawa przejawiająca się w uporczywym podawaniu się za klienta. Człowiek taki nie ma ani zamiaru, ani potrzeby, ani środków na dokonanie zakupu. Chodzi jednak od firmy do firmy i chce pogadać. Zmora sprzedawców i właścicieli firm. Przeskakuje z tematu na temat. Wtrąca wątki z życia prywatnego. Jakieś akcenty osobiste. Szybko okazuje się, że to ktoś skonfliktowany z rodziną, sąsiadami, kolegami z pracy. Po prostu człowiek z urojeniami. Manią prześladowczą. Można mu przedstawić ofertę skrojoną na miarę, obsłużyć jak vipa, dorzucić jakiś fajny gadżet... a gość nie skorzysta. Jeszcze się żachnie i obrazi. Obrazi sprzedawcę inwektywami, rzuci jakąś groźbą. Minie parę tygodni i nasz bohater znów pojawi się w firmie. Jak gdyby nigdy nic będzie wypytywać o ofertę. Będzie sympatyczny i zaciekawiony produktem. I oczywiście będzie zaprzeczać, że już u nas był. I że popsuł nam kiedyś nerwy. [... ] Wydaje mi się, że nie ma rady na takich "kolędników'.
A Silly Prank or Harassment?
-
Highly rated
-
Highly ratedAle głupie zachowanie, idiotyzm nie zna granic.
-
Highly rated
Co ja czytam o. O.
-
Highly ratedMożna naprawdę współczuc tej nękanej kobiecie, dobrze że już jest na to paragraf.
-
Highly ratedDokładnie.
-
Highly ratedWspółczuję.
-
Highly ratedFaktycznie masakra wspolczuje ile tak mozna wytrzymac ze nie ma na takich sposobu.
-
Highly ratedAle przesada takie rzeczy robić.
-
Highly ratedI jak się sprawa ma?
-
Highly rated
Olewac takie sprawy i takich psycholi.
Comments on this topic have been disabled.