Nie mam juz sił - co robić

  • Highly rated

    Ja jak mam problemy sięgam po wódke, ale Tobie nie polecam, skorzystaj z porad powyżej, są w całkiem w pytke. Podbijam pomysł Kredki z PW - prywatna wiadomość.

  • Highly rated

    Oj genius jak masz problemy to nie siegaj po wódke tylko po żone...wyjdzie Wam na zdrowie.

  • Highly rated

    Konik garbusex nie rozumiesz chłopie problemu!

  • Highly rated

    Kredka, my nie jestesmy jeszcze malzenstwem.

  • Highly rated

    Kobiety, matki, to wszystko wytrzymają... początkowo jest bardzo źle, ale z czasem... , po woli, ruszą z miejsca... wszystko już wyżej opisane, powodzenia!

  • Highly rated

    Mała a co z rodziną ojca dzieci jak oni na tą sytuację spoglądają?

  • Highly rated

    Roko ja na miejscu Małej w czterech literach miałaby tego gościa i jego rodzinke....a juz tym bardziej pomoc od nich...Daj spokój.......dziewczyna da rade.

  • Highly rated

    Pewnie ża tak, masz racje Kredka, musi dać rade przede wszystkim dla dzieci!

  • Highly rated

    Mala nie przejmuj sie, jest ciezko ale to minie, zobaczysz jeszcze bedziesz szczesliwa razem z dziecmi i wszytko sie ulozy tylko nie poddawaj sie, jestem z toba. Powoli wszystko sie ulozy.

  • Highly rated

    Dla siebie Lila ..........przede wszystkim dla siebie i dla dzieci.Ps.Ładny avatarek.

  • Highly rated

    Tak Kredka dla siebie też... tylko że Mała nie może myśleć teraz o sobie, bo widzisz jakie za przeproszeniem głupie myśli przychodzą jej do głowy -żeby oddać WŁASNE DZIECI... musi myśleć PRZEDE WSZYSTKIM O NICH, bo to ona jest im najbardziej potrzebna a nie jakaś rodzina zastępcza... P. S. Dziękować dziękować też mi się Twój awatarek podoba :-).

  • Highly rated

    Lila nie wydaje mi się że Mała myśląc tylko o sobie ma myśli o oddaniu dzieci...... dla matki dziecko to całe życie....... te myśli ma pewnie dlatego że chce sie sama ukarać,że jest bezsilna..........a przecież to dzieci sa siłą do walki.Gdyby je oddała to co wtedy z nią??Myślisz że łatwo byłoby jej żyć.......taka kara dla samej siebie Bóg wie za co.

  • Highly rated

    Nikt nie twierdzi że dla niej dzieci to nie całe zycie. Napewno są dla niej wszystkim ale po tym jak pisze ze myśli o ich oddaniu wydaje mi się że traktuje je jak część swego problemu skoro są dla niej wszystkim to niech do cholery myśli o nich a nie o oddaniu ich. Nie chciałabym byc w jej skórze jak je odda a za pare lat pojawia się wyrzuty sumienia związane z tą decyzją.

  • Highly rated

    Podejrzewam ze napisała tak po to aby przedstawić dosadnie swoja tragiczną sytuacje a tak na prawdę w życiu by dzieciaczków nie oddała....to taki krok zdesperowanej matki.

  • Highly rated

    Ale czsem kobiety tez pekaja, depresja staje sie na tyle silna ze sie poddaja. Mała mam nadzieje ze nie popelnisz takiego błedu.