Fatal pedestrian collision near Tomaszów…

  • Highly rated

    Tak, tak experci, technicy i krytycy... wiemy wiemy, macie studia i jesteście ponad Bogiem więc łatwo spekulować i obrzucać sie winą. [*][*][*] Współczuje rodzinie i bliskim, oby nikt z nas nie miał wypadku :( ( :(.

  • Highly rated

    Ciekawe jaką karetką, dojechało, pogotowie, bo mają taką jedną, (złom, który próchnieje i cieknie w nim woda na głowe... taki niepozorny fiat dukacik), ktory dosc czesto zastępuje inne karetki gdy nawalą tez prawie złomy... Naprawde ciekawe bo osiąga predkosc prawie 90km/h coz jadąc do wypadku kazda minutka sie liczy :)... * Bardzo żal czlowieka, ktory poniósł smierc i zarówno człowieka, ktory kierował i nieumyślnie go potrącil gdyż niepotrzebnie bedzie musiał z tym życ...

  • Highly rated

    Czy wiadomo jak nazywa się ofiara wypadku ;*.

  • Highly rated

    Ja tez go widziałem jak zaczynał iść po 3. 00 przed kruszonem, później po 4. 00 za kruszonem. Nie dziwię się, że w końcu ktoś w niego trafił ;/.

  • Highly rated

    Z tym człowiekiem to dzień wcześniej było sporo zachodu-wtajemniczeni wiedzą o co chodzi. Nie chciał sobie dać chłop pomóc więc trudno. Mimo tego szkoda faceta, stosunkowo młody był i biedy kierowcy narobił.

  • Highly rated

    Moj 91-letni dziadek zostl potracony przez za szybko jadacy smochod. Dziadek jechal rowerem do naszego domu, przejezdzal na druga strone jezdni, zabrklo 5 cm. Kierowca hamowal 26 m. Dziadek okaz zdrowa, na nic sie nie leczyl. Ciezki uraz glowy, walczyl miesiac w szpitalu. Zmarl. Przyczyna wyadku - brak wyobrazni. Kierowca niechcial ale nie wlaczyl wyobrazni tak jak wielu z nas kierowcw.

  • Highly rated

    Zgadzam sie z tobą Alicjo i przykro mi z powodu dziadka...

  • Highly rated

    ... ale tu są zupełnie inne okoliczności. To nie była wina kierowcy lecz pieszego.

  • Highly rated

    Tyle osób go widziało i nikt się nie zatrzymał? Strach czy znieczulica?2010-11-20, 21:37Skoro tyle osób go widziało to czemu nie zadzwonili gdzie trzeba? wtedy byc moze i tragedii by nie było.

  • Highly rated

    Przeciez dzwonili... policja była w drodze. Niestety nie zdarzyli :(.

  • Highly rated

    Jeśli nie wiecie o co chodziło chodzi z ofiarą tego wypadku to nie snujcie żadnych niewiarygodnych historii...

  • Highly rated

    , JAKIE NIEWIARYGODNE HISTORIE? Gdyby byl trzezwy nie narobilby tylu problemow niewinnemu kierowcy! A przde wszystkim, zalu i lez wlasnej rodzinie, ktora go utracila... naprawde to tragedia dla obu stron i nic tu dodac ani ując!

  • Highly rated

    Co ten człowiek u licha robił o tak wczesnej porze na takiej ruchliwej ulicy? Widocznie liczył na śmierć przez potrącenie skoro wychodził na ulice, albo był poprostu psychicznie chory. Szkoda kierowcy.

  • Highly rated

    Psychicznie chory nie był. Znałam go ponad 30lat. Był moi sąsiadem.

  • Highly rated

    Oprócz śmierci pieszego i tragedii kierowcy, który w tym uczestniczył, żałosna jest postawa osób, które przejeżdżały obok leżącego na drodze człowieka, nikt sie nie zatrzymal, przez kilka minut nikt nie zadzwonił po pomoc. Człowiek potrącony przez jeden samochód odbil się od drugiego, ani jeden kierowca nie zadzwonił po pomoc-ok-szok, ale pasażerowie i mijajacy ich inni kierowcy takze tego nie zrobili, szokiem jest znieczulica jaka panuje w tym kraju. Gdyby nie ciekawośc osok, które pokornie stały w korku i wyszly zobaczyc co się stalo, facet pewnie leżałby jeszcze długo, bo nikt telefonu nie wyciągnał z kieszeni! Taka jest właśnie odpowiedzialnośc zbiorowa: "Ja nie zadzwonie bo pewnie juz ktoś dzwonił" - jak każdy tak bedzie myślał to pewnie jeszcze umrze wiele osób, przecież liczy się każda minuta od wypadku!