Libacje i bijatyki przy Partyzantów. Nie ma mocnych na imprezowiczów w mieście monitorowanym?

Libacje i bijatyki przy Partyzantów. Nie ma mocnych na imprezowiczów w mieście monitorowanym?
fot. istotne.pl O poruszenie tematu poprosił nas Czytelnik. Rzeczniczka Miasta Bolesławiec: „Monitoring stanowi narzędzie wsparcia działania służb poprzez udostępnianie zarejestrowanego obrazu jako materiału dowodowego uprawnionym podmiotom”.
istotne.pl 183 alkohol, policja, um bolesławiec, sm bolesławiec, al. partyzantów

Niedawno napisał do nas Czytelnik:

Chciałem poruszyć temat nowych kamer na alei Partyzantów. Jeszcze w czasach, gdy nie było kamer, w weekendy gromadziło się pełno małolatów, którzy nie dawali mieszkańcom żyć. Teraz, gdy już są kamery, jest jeszcze gorzej, straż miejska ma to w d**ie, nie odbierając telefonów; policja przyjeżdża po 2 godzinach, gdy już wszystkie dzieciaki w domach się obudziły.

I dodał:

Moje pytanie brzmi: po co miasto wydawało niepotrzebnie pieniądze na kamery, które tylko sobie wiszą? Nikt nie reaguje na to, że trwa libacja, że są rozbijane butelki i bijatyki.

O sprawę zapytaliśmy Agnieszkę Gergont, rzeczniczkę Miasta Bolesławiec. Oto odpowiedź:

Straż Miejska w Bolesławcu informuje, że od 1 grudnia 2021 r. do 19 lutego 2022 r. wpłynęło jedno zgłoszenie w sprawie młodzieży [podkreślenie – red.], która głośno słucha muzyki przy al. Partyzantów. Do SM zgłosił je mieszkaniec w dniu 3 lutego o godz. 14.20. Po zgłoszeniu nastąpiła interwencja strażników miejskich.

Z nagranych materiałów zdarzeń monitoringu wizyjnego miasta wynika, iż grupy osób pojawiają się w tym miejscu najczęściej w piątki w godzinach 19.00–22.00. Strażnicy miejscy – na zgłoszenie operatorów monitoringu – podejmowali interwencje dwukrotnie. Interwencje miały miejsce w godzinach pracy Straży Miejskiej: w dniu 11 lutego, o godz. 18.00, i 17 lutego, o godz. 18.20.

Z czego wynika tak mała liczba interwencji strażników miejskich w tym miejscu?

Agnieszka Gergont:

Straż Miejska w Bolesławcu pracuje od poniedziałku do piątku, w godz. 8.00–20.00, w soboty: w godz. 10.00–20.00. W tych godzinach operator prowadzi obserwację monitoringu.

Czy miejski monitoring jest bezużyteczny?

Rzeczniczka:

Celem miejskiego monitoringu wizyjnego jest zapewnienie porządku publicznego i bezpieczeństwa osób przebywających w przestrzeni publicznej. Kamery są wykorzystywane nie tylko do bieżącego monitorowania zagrożeń i wykrywania przestępstw oraz wykroczeń, naruszenia zakazów lub nakazów określonego zachowania się w miejscach publicznych, ale również spełniają inne funkcje: działają prewencyjne na potencjalnych przestępców, ułatwiają służbom ustalanie sprawców przestępstw lub wykroczeń, osób poszukiwanych itd.

Oraz zaznacza:

Monitoring stanowi narzędzie wsparcia działania służb poprzez udostępnianie zarejestrowanego obrazu jako materiału dowodowego uprawnionym podmiotom. Pozyskiwany z monitoringu materiał dowodowy wpływa na przyspieszenie postępowań w sprawach o przestępstwa lub wykroczenia. Nagrane zdarzenia (lub brak zarejestrowanego zdarzenia) z obszaru objętego monitoringiem stanowią ważny element weryfikacji wiarygodności świadków. Nagrania z monitoringu pozwalają niejednokrotnie na odtworzenie faktycznego przebiegu zdarzenia.

O sprawie kilkukrotnie rozmawialiśmy z policją. Mundurowi zawsze reagują na zgłoszenia, ale często, gdy dotrą już na miejsce, imprezowiczów już nie ma. (Albo rozbiegają się na widok funkcjonariuszy). A przecież wiemy, że niemożliwością jest, by służby patrolowały cały czas jedno miejsce.

Co Wy na to? Macie jakiś pomysł, jak pomóc mieszkańcom alei Partyzantów? Zapraszamy do dyskusji.

(Fot. archiwum).