Chciała sprzedać bransoletkę za 6 zł, straciła… tysiąc złotych

Chciała sprzedać bransoletkę za 6 zł, straciła… tysiąc złotych
fot. unsplash.com (Sabina) Za oszustwo grozi kara od sześciu miesięcy do nawet ośmiu lat pozbawienia wolności.
istotne.pl policja, oszustwo

– Funkcjonariusze o oszustwie zostali poinformowani w niedzielę, 7 listopada. Kobieta na portalu ogłoszeniowym wystawiła na sprzedaż bransoletkę, którą ręcznie wykonała jej córka. Poprzez portal odezwała się osoba chętna, by ją kupić, i zaproponowała płatność przez stronę internetową – informuje asp. szt. Sylwia Serafin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.

Oszust przesłał link na maila, o którego wcześniej poprosiła sprzedająca. Rzeczniczka:

Pokrzywdzona na podanego e-maila otrzymała link, który otworzyła. Była tam informacja o akceptacji zamówienia i instrukcji odbioru tej płatności. By otrzymać pieniądze, kobieta wpisała dane swojej karty płatniczej, datę ważności karty oraz trzycyfrowy kod CVC znajdujący się na odwrocie karty.

Po chwili na telefon dostała czterocyfrowy kod z banku. Wpisała go w okienko. Efekt? Przestępcy uzyskali dostęp do jej konta. Jak się okazało, chwilę później ktoś wybrał pieniądze z bankomatu za pomocą aplikacji BLIK. Łącznie z konta 37-latki zniknęło tysiąc złotych. Na szczęście potem pokrzywdzona zablokowała konto.

Aspirant szt. S. Serafin:

Policjanci przypominają, by nie podawać danych dostępowych do swoich kont czy kart. W przypadku oczekiwania na przelew nie są potrzebne informacje dotyczące PIN-u czy trzycyfrowego kodu znajdującego się na odwrocie karty.

I dodaje: – Zwracajmy uwagę na podsyłane linki do płatności, które tylko pozornie są wiarygodne. Z dotychczasowych zgłoszeń wynika, że są w nich przestawione lub dodane kropki, cyfry czy słowa w obcych językach mające nas przekonać, że wchodzimy na stronę portalu ogłoszeniowego. Graficznie strona może wyglądać na oryginalną.

Oraz uzupełnia: – W razie wątpliwości zapytajmy inne osoby, czy korzystały z podobnych płatności i jak one wyglądały. To może uratować oszczędności zgromadzone na koncie.

Za oszustwo grozi kara od sześciu miesięcy do nawet ośmiu lat pozbawienia wolności.

(Zdjęcie poglądowe).