Czy Bolesławiec przygotowuje się na wojnę? Będzie program Schron+?

Czy Bolesławiec przygotowuje się na wojnę? Będzie program Schron+?
fot. unsplash.com (Mark Boss) Temat powrócił w czasie majowego posiedzenia Rady Miasta Bolesławiec.
istotne.pl 183 wojna, sesja rm

W trakcie środowego posiedzenia Rady Miasta Bolesławiec prezydent Piotr Roman poinformował rajców, że powołał trzyosobowy zespół, który w ciągu miesiąca ma przygotować raport, gdzie w naszym mieście znajdują się miejsca, które mogłyby pełnić funkcję schronów dla ludności cywilnej. W skład tegoż zespołu weszło dwoje emerytowanych urzędników bolesławieckiego magistratu: Krystyna Hodowana i „wybitny budowlaniec” Marian Ciemnoczołowski, a także wojskowy – płk Mirosław Sołtyszewski.

Doktryna wojenna zakładała, że schrony już nie będą potrzebne, więc ich nie budowano – skomentował z przekąsem P. Roman. – Nawet słyszałem, że rozważane jest uruchomienie rządowego programu Schron+.

Oraz zaznaczył, że to są bardzo poważne zaniedbania wszystkich polskich rządów.

Do tej informacji odniósł się Zdzisław Abramowicz, radny kubu Bezpartyjni i Ziemia Bolesławiecka, regionalista:

Gołym okiem widać, że my nie jesteśmy w ogóle przygotowani do ochrony ludności w razie nawet konwencjonalnych ataków artyleryjskich czy lotniczych. Pomijając już to, że chyba 70% poniemieckich szczelin przeciwlotniczych – i tak nic niewartych już teraz – zostało zlikwidowanych. I słusznie. To mógł być już tylko zabytek.

Oraz zaproponował:

Najlepiej byłoby od nowa opracować plan, co można zrobić. A nie szukać, co się do tego celu nadaje.

Piotr Roman odpowiedział tak:

Zacznijmy od tego, ile Miasto Bolesławiec otrzymuje na obronę cywilną. Około 3 tys. zł rocznie. Za te pieniądze możemy kwiatki posadzić w jednej szczelinie.

I podkreślił:

To jest zadanie państwa, które może być realizowane przez samorządy. Zadaniem Państwa Polskiego jest opracowanie całego systemu związanego z obroną. Pewne działania już są.

To nie tylko problem miasta Bolesławiec, to jest problem wszystkich domostw, przysiółków. Szwajcarzy w ciągu pięciu minut wszyscy się schowają, bo mają prywatne schrony. Ale już w Niemczech jest różnie.

Co Wy na to? Zapraszamy do dyskusji.