Czy Nowy Ład oznacza, że w Polsce będzie ładnie?

Czy Nowy Ład oznacza, że w Polsce będzie ładnie?
fot. PiS Spot PiS o Nowym Ładzie jest ładny. Premier Morawiecki coś kreśli przy biurku, a widoczki z Polski przesłania powiewająca biało-czerwona flaga. 18 milionów Polaków ma mieć podwyższone zarobki, a miliardy złotych mają zostać przeznaczone na ochronę zdrowia. No, ładnie.
istotne.pl pis, felieton

Jarosław Kaczyński uśmiechał się i mlaskał, kiedy przekonywał nas, że on i jego partia wierzy w siłę polskiego państwa, w jego sprawność oraz w rozsądek Polaków. Wiara to nie pewność. Może powinnam mieć na tyle rozsądku, by to mlaskanie wyłączyć? Ale słuchałam dalej, zawodząc swoją i Kaczyńskiego wiarę w mój rozsądek.

Okazało się, że Kaczyński jest sceptycznie nastawiony do określenia "nowy" w nazwie "Nowy Ład", bo jak powiedział, dotychczasowa strategia PiS była fantastyczna. Działali sprawnie, istniała strategia, dzięki której Polska się rozwijała i to na dwa sposoby: gospodarczo i jednocześnie społecznie. Rosły płace, ograniczono nędzę i zmniejszały się dystanse społeczne. Zgodziłam się, że logicznie byłoby nazwać "Nowy Ład" starym, dobrym ładem.

Co w tym polskim, starym ładzie będzie? Polska mlekiem i miodem płynąca. Tak w skrócie.

Na służbę zdrowia będą miliardy. Ładne pieniądze. Na co? Na zwiększenie ilości lekarzy, na ich kształcenie i ściąganie kadry z zewnątrz? Ciekawe skąd będziemy ścigać tych lekarzy? Bo chyba nie z Syrii.

Emeryci będą się pławić w pieniądzach i każdy kupi sobie jacht na emeryturze i wybuduje dacze na działce. Domy będą rosły jak grzyby po deszczu. Z płaskim dachem z jakiegoś powodu. Może chodzi o przestrzeń na lotniska dla prywatnych helikopterów? Bo będzie tak bogato, że helikoptery będziemy kupować jak samochody.

Zniknie biurokracja w produkcji rolnej, bo polska wieś to jest oczko w głowie PiS. Polskim rolnikom będzie się działo tak dobrze, że słów mi na opisanie tego brakuje. Między wsiami i małymi miasteczkami będzie jeździło pendolino. W ciągu dziesięciolecia odmieni się oblicze wsi i małych miasteczek.

Umocniona zostanie tożsamość i kultura. Mowa jest o poprawie bytu 60 tysięcy artystów zawodowych, budowie muzeów, teatrów i odbudowie zabytków. Oraz o "związaniu młodzieży" z Polską poprzez naukę historii. Ze słów Kaczyńskiego wynika, że w tygodniu będzie jakieś 6 godzin historii: trzy godziny historii powszechnej i trzy godziny historii Polski. To może człowieka związać, ale z tą rozwijającą się służbą zdrowia, zwłaszcza psychicznego.

Polska ma być krajem dumnym, iść do przodu, dokonać skoku i piąć się w górę, bo warto być Polakiem i gdyby nie homofobia Zjednoczonej Prawicy, to na końcu tego polskiego ładu na pewno pojawiłaby się tęcza.

A jak się wam podoba nowy, polski ład?