Elegancko ubrany gość zaczepia ludzi, chce pieniędzy. Czytelniczka: Zaczynam się bać

Elegancko ubrany gość zaczepia ludzi, chce pieniędzy. Czytelniczka: Zaczynam się bać
fot. Krzysztof Gwizdała Informację publikujemy ku przestrodze.
istotne.pl policja

Napisała do nas via Facebook Czytelniczka:

Od jakiegoś czasu po Bolesławcu chodzi mężczyzna z książeczką i zaczepia ludzi. Ja zostałam zaczepiona przez niego już 3 razy w ciągu 2 miesięcy. Zawsze zaczyna zaczepkę od słów: „czy mogę o coś spytać?”

I za pierwszym razem dałam się nabrać i powiedziałam „słucham”, a on – że chce pięć złotych na kawę. Ja wtedy oniemiałam. Bo jak o 5 zł prosi człowiek ubrany w superubrania, ze słuchawkami w uszach, dobrym telefonem, zadbany, to chwila zastanowienia się włączyła. Nie zdążyłam się odezwać, a on, że za długo się zastanawiam, że życie mija, że szkoda czasu. A dał mi na odpowiedź [...] z 5 sekund. Było to koło PKS.

Kolejny raz szłam koło [drogerii] Hebe. Do pracy, ok. 8.40, i ta sama sytuacja. Kolejny raz mnie zaczepił. Ale gdy spojrzałam na niego i usłyszałam to zdanie, nie zatrzymałam się, poszłam dalej i powiedziałam, żeby mnie już nie zaczepiał kolejny raz. Dziwnie go to oburzyło i zaczął wygadywać, że na pewno nie zaczepiał i że mu mnie żal itp.

Dziś [sobota 15 sierpnia] kolejny raz. Tłum ludzi i czemu mnie zaczepił? Gadka identyczna. Powiedziałam, żeby dał mi spokój. Wymieniłam miejsca, w których mnie zaczepił. […]

Czytelniczka:

Wygląd: szczupły, ok. 170–175, bródka. Włosy ciemne, ale na czubku dłuższe i pofarbowane na blond. Elegancko się ubiera, koszule dopasowane do figury idealnie. Szczupła, pociągła twarz. Na każdym palcu z zewnątrz tatuaż krzyża. […] Nosi otwartą w ręce małą książeczkę, dość cienką, połowa zeszytu A5.

Czy spotkali się państwo może z takim kimś? Czy ja to powinnam zgłosić na policję? Czy on sobie mnie upatrzył? Bo zaczynam się bać. Czy następnym razem zrobić mu zdjęcie?

I dodaje:

I zawsze ma czapkę z duszkiem i ciemne okulary.

Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Bolesławcu, Czytelniczka powinna zgłosić się do dzielnicowego lub referenta i opisać szczegółowo przebieg zdarzeń. Dzielnicowy poinformuje ewentualnie o dalszym postępowaniu.

Natknęliście się kiedyś na wspomnianą osobę? Też chciała od Was pieniędzy? Zapraszamy do dyskusji.