Afgańczycy nielegalnie wjechali do Polski. Ukryci w… ciężarówce z klimatyzatorami

Afgańczycy nielegalnie wjechali do Polski. Ukryci w… ciężarówce z klimatyzatorami
fot. Nadodrzański Oddział Straży Granicznej Mundurowi: Obecnie trwają czynności służbowe zmierzające do umieszczenia Afgańczyków w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców, a następnie przekazania ich do Rumunii w ramach procedury dublińskiej.
istotne.pl straż graniczna

Do zdarzenia doszło we wtorek, 11 maja, około godz. 11.40. – Na terenie jednej z wrocławskich firm logistycznych kierowcę rumuńskiej ciężarówki, który przyjechał tam ze Stambułu, zaniepokoiły dobiegające z naczepy odgłosy i wychodzący przez górną część plandeki ludzie. Natychmiast poinformował o tym funkcjonariuszy wrocławskiej policji – informuje mjr SG Joanna Konieczniak, rzeczniczka prasowa Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Na miejsce udali się również funkcjonariusze Straży Granicznej z placówki we Wrocławiu-Strachowicach oraz Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego. Rzeczniczka:

Funkcjonariusze wraz z kierowcą i jego zmienniczką otworzyli drzwi naczepy, gdzie ujawnili, że wewnątrz, pomiędzy klimatyzatorami, podróżowało 4 cudzoziemców. Ujawnieni cudzoziemcy nie posiadali przy sobie żadnych dokumentów i deklarowali, że pochodzą z Afganistanu.

Major SG J. Konieczniak:

Wszyscy zostali zatrzymani w związku z brakiem dokumentów uprawniających ich do legalnego pobytu na terytorium Polski.

Jak się okazało, jeden z obcokrajowców ma powyżej 18 lat, pozostali są w wieku między 16 a 18 lat. Potwierdzono ich afgańskie obywatelstwo i dane osobowe. Mundurowi: – W czasie przesłuchania mężczyźni oświadczyli, że celem ich podróży były kraje Europy Zachodniej, a do naczepy tira dostali się podczas jego postoju na parkingu w Serbii, rozcinając górną część plandeki.

Wszyscy pod koniec marca tego roku złożyli wnioski o ochronę międzynarodową na terytorium Rumunii. Rzeczniczka:

Obecnie trwają czynności służbowe zmierzające do umieszczenia Afgańczyków w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców, a następnie przekazania ich do Rumunii w ramach procedury dublińskiej.